Pukają do drzwi w całej Polsce. Kontrola jest obowiązkowa i płatna
Kontrola kominiarska zgodnie z prawem musi odbywać się co najmniej raz w roku. Standardowy przegląd kosztuje od 100 do 150 zł. W większych budynkach lub przy dodatkowych usługach cena może sięgnąć 250-300 zł.
Czy kontrole kominiarskie są obowiązkowe?
Zgodnie z artykułem 62. ustawy Prawo budowlane, właściciel budynku ma obowiązek przeprowadzać przegląd kominiarski przynajmniej raz w roku. W przypadku pieców na paliwa stałe, takich jak drewno czy węgiel, czyszczenie komina powinno odbywać się nawet cztery razy w roku.
Systemy kominowe przy piecach gazowych lub olejowych należy czyścić przynajmniej dwa razy w roku. Standardowy przegląd obejmuje kontrolę systemu kominowego oraz jego czyszczenie. Po zakończeniu właściciel otrzymuje dokument potwierdzający wykonanie usługi. Brak takiego potwierdzenia może utrudnić uzyskanie odszkodowania w razie pożaru.
Jak często trzeba robić przegląd i czyszczenie komina?
Przegląd kominiarski musi wykonać specjalista posiadający tytuł mistrza kominiarskiego lub odpowiednie uprawnienia budowlane. Czyszczenie w blokach i domach wielorodzinnych może przeprowadzić czeladnik kominiarski, natomiast w domu jednorodzinnym komin może czyścić sam właściciel.
Częstotliwość czyszczenia zależy od rodzaju przewodów:
- przewody wentylacyjne – raz do roku
- przewody spalinowe – raz na pół roku
- przewody dymowe – raz na kwartał.
Dodatkowo większe budynki powyżej 2000 m² wymagają przeglądu dwa razy w roku, do 31 maja i 30 listopada. Brak kontroli może skutkować mandatem do 500 zł.
Ile kosztuje przegląd kominiarski?
Standardowy przegląd kosztuje od 100 do 150 zł, a cena rośnie przy większych budynkach lub większych średnicach przewodów kominowych. Kominiarz może również wykonać inwentaryzację budynku, co podnosi koszt wizyty do 200–250 zł.
W dużych miastach cena przeglądu może wynosić nawet 200 zł i więcej. Dodatkowe usługi, takie jak frezowanie przewodu, kosztują od 100 do 150 zł za komin o średnicy 30 cm, a montaż wkładu kwasoodpornego – nawet 300 zł.