Poszli do kościoła, nie żyją 4 osoby. Najnowsze informacje ws. tragedii

Policja (Fot. materiały policyjne) Policja (Fot. materiały policyjne)

W wyniku wielomiesięcznego procesu Ihor L. usłyszał wyrok 25 lat więzienia. Prokuratura orzekła, że uczestniczył w zabójstwie na Ursusie. Według śledztwa wraz z Zygmuntem M. zabili w warszawskim mieszkaniu cztery osoby.

Porażające morderstwo na Ursusie

Wczoraj (12 lutego) odbyła się kolejna rozprawa w sprawie dramatycznego morderstwa na Ursusie. W marcu 2024 roku doszło do tragedii na osiedlu Ursus w Warszawie. W mieszkaniu przy ul. Koronacyjnej policja odnalazła zwłoki czterech osób – dwóch mężczyzn i dwóch kobiet. Dwie młodsze osoby zostały zamordowane jako pierwsze, a para staruszków podzieliła ich los po powrocie z kościoła.

Podejrzany o zabójstwo Zygmunt M. popełnił samobójstwo, jednak Igor L. usłyszał zarzuty współuczestnictwa w zbrodni. Prokuratorka Ewelina Ostrowska przekazała wczoraj:

Stoję na stanowisku, że materiał dowodowy (…) potwierdził zarówno winę, jak i sprawstwo oskarżonego.

Podstawą jej słów były przedstawione dowody w postaci: logowań telefonów, nagrań monitoringu oraz ślady biologiczne.

Dowody ws. Ihora L.

Śledztwo wykazało, że Ihor L. miał intensywny kontakt z Zygmuntem M. Odnotowano aż 68 połączeń telefonicznych, a logowania telefonu oskarżonego wskazywały na stację BTS w okolicy ul. Koronacyjnej.

Według podejrzeń prokuratury, Ihor L. miał pojawić się na miejscu zbrodni, kiedy starsze małżeństwo (Janina i Eliasz) było w kościele. Oskarżony prawdopodobnie pomógł w ataku, kiedy wrócili do mieszkania.

Wśród obrażeń ofiar były:

  • wielonarządowe rany zadane różnymi narzędziami oraz
  • ślady tzw. overkillingu – zadawania obrażeń nawet po zgonie ofiary.

Informację o tym, jak okrutne było to morderstwo przekazała prok. Ostrowska:

Obrażenia były także wielonarządowe w zakresie głowy i klatki piersiowej. Natomiast przyczyną zgonu było uduszenie gwałtowne, spowodowane zadławieniem sztuczną szczęką, którą wepchnięto jej do gardła.

Zobacz więcej: 8-latka poszła z tatą do galerii handlowej. Nagle rozegrał się dramat

Ihor L.: Sprawca był tylko jeden

W imieniu oskarżonego wypowiadał się mecenas Piotr Mrowiński. Adwokat zaznaczał, że sama obecność jego klienta na miejscu zdarzenia nie świadczy o współuczestnictwie w zbrodni:

Pani prokurator twierdzi, że nie ma innej możliwości niż udział dwóch sprawców. Biegli sądzą inaczej.

Prawnik Ihora L. zwracał uwagę na fakt, że zgromadzony materiał nie jest jednoznaczny. Twierdził, że oskarżony mógł jedynie odebrać przedmioty z mieszkania i nie uczestniczyć w żadnej zbrodni. Nie przekonał jednak sędziów.

Ihor L. usłyszał wyrok

W wyniku śledztwa Ihor L. usłyszał wyrok pozbawienia wolności na 25 lat. Sędzia Izabela Ledzion uargumentowała tę decyzję twierdząc, że choć nie wiadomo w jakim stopniu oskarżony przyczynił się do zbrodni wiadomo, że był na miejscu zdarzenia:

Nie mamy bezpośrednich świadków zdarzenia. Nikt nam nie powie, jaka była jego rola (…) Wiemy, że tam był.

Po prawie dwuletnim procesie sąd uznał więc Ihora L. za współuczestnika trzech zabójstw. Na poczet kary zaliczono okres wcześniejszego aresztowania.

Zobacz więcej: Nie żyje kobieta, kilkuletnia dziewczynka w szpitalu. Koszmar w polskiej miejscowości
 
Nadia Reguła

Nadia Reguła - Redaktor

Dziennikarka specjalizująca się w tematyce biznesowej, społecznej oraz kulturalnej. Przygotowywała artykuły i materiały audiowizualne dla mediów takich jak: Goniec.pl, Kraków i Świat, Studenckie Radio Żak Politechniki Łódzkiej.

Jest absolwentką Programu Matury Międzynarodowej IBDP oraz publikuje swoją twórczość muzyczną pod pseudonimem NadiaRe.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze