Niesłychane, jaki pogrzeb ma mieć Łukasz Litewka. Padła propozycja, wszystko zależy od rodziny
Łukasz Litewka zginął w wypadku, który miał miejsce w Dąbrowie Górniczej w czwartek 23 kwietnia. Choć jeszcze trwają czynności policyjne, pojawiły się już pierwsze informacje związane z pogrzebem posła. Włodzimierz Czarzasty przekazał, od czego zależy, by uroczystości pogrzebowe miały charakter państwowy.
Łukasz Litewka nie żyje
Do dramatycznego zdarzenia doszło w czwartek 23 kwietnia na ulicy Kazimierzowskiej, znajdującej się w Dąbrowie Górniczej w kierunku Sosnowca. Około godziny 13 miało tam miejsce potrącenie jadącego prawidłowo rowerzysty przez samochód osobowy marki Mitsubishi.
Jak wynika z ustaleń policji, kierowca auta najprawdopodobniej zasłabł bądź zasnął za kierownicą, przez co zmienił pas ruchu i uderzył w Łukasza Litewkę jadącego rowerem. Życia posła nie udało się uratować.
Będzie pogrzeb o charakterze państwowym?
Minęła dopiero doba od wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka, dlatego nadal trwają czynności prowadzone przez służby. Policjanci badają sprawę, sprawdzają wszelkie poszlaki i możliwości, w planach jest również przeprowadzenie sekcji zwłok oraz przesłuchanie kierowcy. Zaplanowano je na piątek 24 kwietnia.
Z powodu tych działań, data pogrzebu posła nie jest jeszcze ustalona. Włodzimierz Czarzasty w rozmowie z Polsat News przekazał jednak, że jeśli bliscy Łukasza Litewki wyrażą zgodę, ceremonia pogrzebowa będzie miała charakter państwowy.
Włodzimierz Czarzasty żegna Łukasza Litewkę
Włodzimierz Czarzasty jako jeden z pierwszych polityków pożegnał tragicznie zmarłego Łukasza Litewkę. W sieci zamieścił krótki, informacyjny post.
W tragicznym wypadku zginął Łukasz Litewka. Poseł. Przyjaciel. Cześć Jego Pamięci. Moje myśli są teraz z rodziną Łukasza – napisał na X.
Marszałek Sejmu w rozmowie z Radiem Poznań podkreślił, że zmarły 36-latek wyróżniał się ogromną chęcią niesienia pomocy. Chwalił, że wykorzystuje politykę do działalności charytatywnej. Zaznaczył również, że przed posłem była polityczna przyszłość, a sam Włodzimierz Czarzasty widział w nim potencjał.
Załatwiał sprawy nie do załatwienia. Politykę traktował jako instrument do pomocy ludziom, do załatwiania spraw związanych ze zwierzętami, schroniskami, psami i kotami, z tego był bardzo znany – tłumaczył.