Nie żyje ceniony polski lekarz. Po dwóch dniach poszukiwań znaleziono jego ciało
Nie żyje ceniony lekarz, Jerzy B. Kardiolog zaginął przed kilkoma dniami, a w poniedziałek w godzinach wieczornych znaleziono jego ciało. Sprawą jego śmierci zajęły się służby.
Odnaleziono ciało zaginionego lekarza
Smutny finał poszukiwań cenionego kardiologa. Jak przekazał w rozmowie z „Faktem” asp. Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, w poniedziałek w godzinach wieczornych odnaleziono jego ciało, które znajdowało się przy ul. Złota Karczma. Jak podaje „Fakt”, znaleziono je naprzeciwko sklepu Lidl, umiejscowionego na gdańskiej Matarni.
W poniedziałek o godz. 19:50 otrzymaliśmy zgłoszenie o znalezieniu ciała przy ul. Złota Karczma – poinformował.
Nie żyje znany kardiolog. Są wstępne ustalenia ws. śmierci lekarza
Następnie asp. Mariusz Chrzanowski wyjaśnił, że w miejscu, gdzie odnaleziono ciało lekarza, przeprowadzono szereg działań nadzorowanych przez prokuratora. Podjęto również decyzję o przeprowadzeniu sekcji zwłok, która ma za zadanie wskazać, co mogło przyczynić się do zgonu kardiologa. Ze wstępnych ustaleń wynika, jak informuje rzecznik gdańskiej policji, że do śmierci lekarza nie przyczyniły się osoby trzecie.
Na miejscu wykonano czynności pod nadzorem prokuratora. Był też biegły z zakresu medycyny sądowej, technik policyjny oraz grupa dochodzeniowo śledcza. Wykonaliśmy oględziny, technik wykonał dokumentację fotograficzną. Ciało, decyzją prokuratora, zostało przekazane do badań sekcyjnych – powiedział.
Nie żyje znany lekarz. Szukano go dwa dni
Jerzy B. był specjalistą w dziedzinie kardiologii, a także chorób wewnętrznych i pracował w m.in. Wojewódzkiej Poradni dla Chorych po Przeszczepie Serca czy Uniwersyteckim Centrum Klinicznym.
Lekarz w sobotę 18 kwietnia około godziny 14 wyszedł z domu i od tamtej pory ślad po nim zaginął, bliscy nie mieli z nim kontaktu. Zaniepokojeni tą sytuacją, zgłosili zaginięcie 58-latka na policji.
Służby następnie przeszły do działań, rozpoczynając szeroko zakrojone poszukiwania. Te zakończyły się dwa dni później, a mianowicie w poniedziałek, odnalezieniem ciała.