Nawrocki zdecydował ws. Rady Pokoju. Jest pilny komunikat z Pałacu Prezydenckiego
Nie milkną echa związane z Radą Pokoju, a teraz pojawiły się informacje, że Karol Nawrocki nie wybiera się na spotkanie, które ją inauguruje. Wiadomo, kto go zastąpi. Zamiast prezydenta, w uroczystościach udział weźmie Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej.
Zabraknie Karola Nawrockiego na spotkaniu inauguracyjnym Radę Pokoju
W czwartek 19 lutego odbędzie się spotkanie inaugurujące Radę Pokoju, a wydarzenie to odbędzie się w Waszyngtonie. Co ważne, Karol Nawrocki nie weźmie w nim udziału. Jak przekazał jego rzecznik, Rafał Leśkiewicz, zamiast prezydenta Polski, nasz kraj będzie reprezentował Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej.
W czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie Prezydenta RP Karola Nawrockiego będzie reprezentował Szef Biura Polityki Międzynarodowej Minister Marcin Przydacz – czytamy na X.
Adam Bielan o nieobecności Karola Nawrockiego podczas inauguracyjnego spotkania Rady Pokoju
Głos w tej sprawie podczas rozmowy z RMF FM zabrał również Adam Bielan. Jak podkreślił europoseł, obecność w tym wydarzeniu „nic nas nie kosztuje”, a dodatkowo ułatwia „kontakt z naszym najważniejszym sojusznikiem”.
Tak, dlatego że udział w Radzie Pokoju – mam nadzieję, że ostatecznie rząd się na to zgodzi – nic nas nie kosztuje, nie kosztuje nas finansowo, nie kosztuje nas politycznie. A to jest kolejna platforma do kontaktu z naszym najważniejszym sojusznikiem i wpływania na tego sojusznika w ważnych dla Polski kwestiach. Na przykład w tej chwili zapadają w Waszyngtonie ostateczne decyzje co do liczebności żołnierzy amerykańskich na kontynencie europejskim. Czy ta liczba zostanie ścięta? Mniej więcej mamy 100 tysięcy żołnierzy amerykańskich w tej chwili na kontynencie. A jeżeli tak, jeżeli będzie obniżona, które państwa na tym stracą, a które być może zyskają – tłumaczył.
Karol Nawrocki o Radzie Pokoju
Temat Rady Pokoju nie znika z ust polityków. Przed kilkoma dniami Karol Nawrocki na antenie Polsat News tłumaczył, że „obecność Polski w Radzie Pokoju przynosiłaby Polsce zyski, bylibyśmy głosem całego regionu”. Jednocześnie podkreślił, że wejście do niej jest zależne od obustronnej zgody prezydenta oraz premiera.
Żadnego porozumienia międzynarodowego i żadnego wejścia do organizacji międzynarodowej nie uda się osiągnąć bez decyzji premiera i prezydenta. My jesteśmy w tym kontekście od początku do końca z panem premierem swoimi zakładnikami, w tym sensie, że rząd musi zainspirować wejście Polski do Rady Pokoju, a prezydent może ten proces skonczyć – tłumaczył.
Donald Tusk również zabrał głos ws. Rady Pokoju. Jak powiedział niedawno w rozmowie z dziennikarzami, uczestnictwo przedstawiciela prezydenta w inauguracji wydarzenia będzie miało wyłącznie charakter obserwacyjny.
Rada Pokoju prezydenta Trumpa zbiera się w Waszyngtonie. Jak już wielokrotnie informowaliśmy polską opinię publiczną, naszych partnerów i także prezydenta, rząd nie przewiduje w tych okolicznościach i warunkach uczestnictwa w Radzie Pokoju. Ewentualna wizyta w Waszyngtonie przedstawiciela prezydenta będzie miała charakter obserwacyjny, a więc w charakterze obserwatora przedstawiciel Polski może oczywiście uczestniczyć w tych obradach – wyjaśnił.