Napadł na bank i groził pracownicom. Trwa policyjna obława

Policja, fot. Andrzej Rembowski z Pixabay Policja, fot. Andrzej Rembowski z Pixabay

Trwa obława za mężczyzną, który w poniedziałek 19 stycznia napadł na bank w Andrychowie i trzymając przedmiot przypominający broń, zażądał pieniędzy. Pracownice natychmiast wezwały na miejsce policję, a sprawca zbiegł. Tymczasem opublikowano jego rysopis.

Napad na placówkę bankową w Andrychowie

W poniedziałek 19 stycznia tuż przed godziną 17 w Andrychowie doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Do jednej z tamtejszych placówek bankowych wtargnął mężczyzna ubrany w kominiarkę, z kapturem na głowie. W ręku trzymał przedmiot, który swoim wyglądem przypominał broń. Zagroził znajdującym się tam dwóm pracownicom i zażądał od nich wydania gotówki.

Napad na bank w Andrychowie. Policja podała rysopis sprawcy

Po tym, jak policja otrzymała informację o próbie napadu na bank w Andrychowie, rozpoczęły sie szeroko zakrojone poszukiwania napastnika. Tamtejsi funkcjonariusze, wpierani przez sąsiednie jednostki, prowadzą działania. Przeczesują okolice, kontrolują samochody, a wszystko po to, by trafić na ślad mężczyzny. Do akcji dołączyli pies tropiący, a także policyjny dron.

Policjanci przekazali szczegółowe informacje dotyczące wyglądu sprawcy. Jak podaje aspirant sztabowa Agnieszka Petek, napastnik jest szczupłej budowy ciała oraz ma 165 cm wzrostu. W chwili napadu jego twarz zasłaniała kominiarka oraz kaptur. Dodatkowo zwrócono uwagę na szczegóły, tj. ciemnozieloną puchową kurtę, granatowe spodnie oraz jasnoszare buty posiadające białą podeszwę, które wówczas miał na sobie.

Policja apeluje do osób, które mogły widzieć podejrzanego bądź są w posiadaniu jakichkolwiek informacji, o kontakt.

Napadł na bank. Pracownice natychmiast zareagowały

Pracownice banku, które były obecne w placówce podczas napadu, zachowały zimną krew i wykazały się ogromnym opanowaniem. Schowały się na zapleczu, nie wchodząc w konfrontację z napastnikiem, a następnie zawiadomiły służby. Być może ich reakcja spłoszyła mężczyznę, który opuścił placówkę. Nikomu nic się nie stało, a pieniądze nie zostały skradzione.

Kobiety wycofały się na zaplecze i powiadomiły policję. W tym czasie mężczyzna opuścił budynek i uciekł. Mamy tu do czynienia z usiłowaniem rozboju. Nikomu nic się nie stało, pieniądze nie zostały skradzione – przekazała aspirant sztabowa Agnieszka Petek, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach, cytowana przez PAP.

 
Elżbieta Włodarska

Elżbieta Włodarska - Redaktor

Dziennikarka portalu New Media 24. Od początku ścieżki zawodowej związana z mediami - pracowała m.in. w portalu Goniec.pl. Z zaangażowaniem śledzi, co dzieje się w kraju i na świecie. Ma na swoim koncie wiele wywiadów. Szczególnie bliska jest jej tematyka społeczna. Prywatnie mama dwóch nastoletnich chłopców.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze