Kolejny kraj przygotowuje się na atak USA. Wszystkie służby w gotowości
MSZ na Kubie przekazało, że kraj ten przygotowuje się do agresji ze strony USA. Politycy zaznaczają, że mogą stać się kolejnym celem Donalda Trumpa, po Wenezueli i Iranie. W obliczu ostatnich wypowiedzi amerykańskiego prezydenta Kuba zaznacza, że nie może lekceważyć zagrożenia.
Kuba: Nie jesteśmy naiwni
Wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MSZ) na Kubie przekazał, że kraj ten przygotowuje się do ataku ze strony USA. Carlos Fernandez, w rozmowie z NBC News, powiedział:
Nie jesteśmy naiwni.
Polityk dodał, że choć nie mają stuprocentowej pewności co do agresji amerykanów, nie zamierzają lekceważyć zagrożenia z ich strony. Jak przekazał:
Zawsze umieliśmy mobilizować się jako naród w sytuacji agresji militarnej.
Donald Trump chce przejąć Kubę
Przez ostatnie dni Donald Trump wielokrotnie kontrowersyjnie wypowiadał się na temat Kuby i planów polityki międzynarodowej USA. Mówił m.in. o „przejęciu Kuby w jakiejś formie” (16.03). Polityk ogłaszał także, że chce bardzo szybko „zrobić coś” z tym krajem. Istnieją również przesłanki, że amerykański rząd chce postawić u władz tego państwa nowych ludzi.
Prezydent USA zapewnił przy tym, że przejęcie Kuby byłoby dla niego „zaszczytem”. Odgrażał się również, że może zrobić z tym krajem „co tylko zechce”.
Dlaczego USA chce zaatakować Kubę
W ostatnich miesiącach polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych staje się coraz bardziej agresywna i nieprzewidywalna. Na początku, 3 stycznia, w kilka minut amerykańskie wojska pojmały Nicolasa Maduro, prezydenta Wenezueli. Polityk wraz z żoną Cicilią Flores już trzeci miesiąc przebywają w niewoli w federalnym areszcie śledczym (Metropolitan Detention Center) na Brooklynie.
Z kolei 28 lutego rozpoczęła się operacja zwana przez Donalda Trumpa „Epicką Furią” (ang. Epic Fury), czyli wojna na Bliskim Wschodzie. USA oraz Izrael zaatakowały wtedy Iran, a w efekcie zamordowano irańskiego najwyższego przywódcę Alego Chamenei. W odpowiedzi Iran wystrzelił pociski w kierunku wielu krajów Zatoki Perskiej, celując przede wszystkim w znajdujące się tam amerykańskie bazy.