Zakaz wjazdu dla turystów z powodu epidemii. Na liście trzy kraje
Amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom podjęły radykalne kroki w celu ochrony granic przed groźną chorobą zakaźną. Wprowadzono oficjalny zakaz wjazdu na terytorium Stanów Zjednoczonych dla osób powracających z trzech afrykańskich krajów. Powodem tak stanowczej decyzji jest gwałtowny wybuch epidemii wirusa Ebola.
Kraje objęte restrykcjami
Nowe restrykcje wizowe i graniczne dotknęły państwa położone w środkowej części kontynentu afrykańskiego. Na liście objętej zakazem wjazdu znalazły się Sudan Południowy, Demokratyczna Republika Konga oraz ciesząca się coraz większym zainteresowaniem turystów Uganda. Restrykcje obejmują każdego podróżnego, który w ciągu ostatnich 21 dni przebywał na terytorium któregokolwiek z tych trzech wymienionych państw.
Zobacz więcej: Posłanka rozliczyła 38 tys. zł za kilometrówki. Nie ma nawet samochodu
Groźny i nieznany szczep Bundibugyo
Służby medyczne na całym świecie z niepokojem obserwują sytuację, ponieważ epidemię wywołał wyjątkowo niebezpieczny wariant patogenu. W trzech afrykańskich krajach rozprzestrzenia się rzadki szczep wirusa Ebola, zwany Bundibugyo, na który medycyna nie posiada obecnie skutecznej szczepionki ani lekarstwa. Choć ryzyko dla samych obywateli USA ocenia się jako niskie, Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom wolały dmuchać na zimne.
Zobacz więcej: Wydało się, kto pozwolił Ziobrze wjechać do USA. Zaskakujące ustalenia
Ewakuacja obywateli Stanów Zjednoczonych
Od rygorystycznych przepisów granicznych przewidziano tylko nieliczne ustępstwa dla wąskiej grupy osób. Wyjątki obejmują między innymi powracający do kraju personel wojskowy oraz pracowników administracji rządowej USA.
Jak podaje stacja BBC, amerykańskie władze planują również zorganizować specjalny transport lotniczy dla małej grupy swoich obywateli przebywających w Demokratycznej Republice Konga, aby po powrocie umieścić ich w bezpiecznych miejscach kwarantanny.
Ile osób zmarło na ebolę?
Dane napływające z dotkniętych kryzysem regionów pokazują, jak niszczycielsko rozwija się sytuacja epidemiologiczna. Pierwsze doniesienia z Demokratycznej Republiki Konga z piątku, 15 maja, mówiły o 65 zgonach i 246 potwierdzonych przypadkach zakażenia.
Zaledwie dzień później Afrykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom zgłosiły już 336 podejrzeń zachorowań, a najnowsze raporty mówią o ponad 130 ofiarach śmiertelnych w samym DRK.