Igrzyska jeszcze się nie zaczęły, a już doszło do dramatu. Śmigłowiec ratunkowy zabrał mistrza do szpitala
Dramat tuż przed startem zimowych igrzysk olimpijskich. Sportowiec podczas pierwszego treningowego zjazdu doznał bolesnego upadku, a na miejsce zdarzenia przybył śmigłowiec ratunkowy.
Dramat utalentowanego sportowca podczas Igrzysk Olimpijskich
Dla Fredrika Moellera udział w tegorocznych Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina byłby debiutem, ale nie wszystko poszło zgodnie z planem. Norweg wraz z innymi zawodnikami w środę 4 lutego wziął udział w przejeździe treningowym. Nieoczekiwanie jednak w trakcie ostrego skrętu w lewo wydarzył się wypadek.
Sportowiec uległ wypadkowi. Na miejsce wezwano śmigłowiec ratunkowy
Fredrik Moeller stracił równowagę, a następnie przewrócił się, gubiąc jednocześnie jedną z nart. 25-latek zsunął się ze stoku, a mimo to udało mu się podnieść o własnych siłach. Na pierwszy rzut oka było widać, że doskwiera mu ból i najprawdopodobniej doznał urazu barku. Wspomniał o tym Witold Domański na antenie Eurosportu.
Najprawdopodobniej ma wybity bark […] Co tu dużo mówić, dla tego młodego Norwega igrzyska się pewnie skończyły. Nie ma raczej szans, by się wyleczyć – powiedział.
Ratownicy natychmiast ruszyli na pomoc sportowcowi. Na miejsce zdarzenia wezwano śmigłowiec ratunkowy, którym został ewakuowany ze stoku, a następnie przetransportowany do szpitala.
To nie był pierwszy poważny wypadek Norwega
Środowy wypadek to nie było jedyne dramatyczne zdarzenie w życiu 25-latka. Sportowcowi w grudniu 2025 roku podczas zawodów Pucharu Świata w Groden przytrafił się poważny upadek. Na skutek wypadku doznał złamań w odcinku piersiowym kręgosłupa, a także stracił dwa zęby.