Donald Trump zaprosił Messiego do Białego Domu. Niebywałe, co mu powiedział
Donald Trump gościł w Białym Domu m.in. Lionela Messi’ego, gdzie uhonorował piłkarza za osiągnięcia i triumf Inter Miami w Major League Soccer 2025. Nieoczekiwanie prezydent USA wspomniał o Cristiano Ronaldo, a także o Pele, a na twarzy piłkarza pojawił się uśmiech.
Donald Trump uhonorował Lionela Messi’ego
W czwartek 5 marca w Waszyngtonie miało miejsce wydarzenie, niezwykle ważne dla fanów amerykańskiego futbolu. Celebrowano wówczas ubiegłoroczny sukces Interu Miami w Major League Soccer, a spotkaniu przewodniczył Donald Trump.
Prezydent USA swoją uwagę skupił przede wszystkim na Lionelu Messim, który to po raz pierwszy przekroczył próg Białego Domu. Gospodarz wydarzenia nie omieszkał skomentować tę sytuację.
To dla mnie szczególny przywilej powiedzieć coś, czego żaden amerykański prezydent wcześniej nie miał okazji powiedzieć: witaj w Białym Domu, Lionel Messi – powitał piłkarza.
Donald Trump niespodziewanie wspomniał o Cristiano Ronaldo
W trakcie przemówienia prezydent USA podzielił się pewną anegdotką związaną z jego niedawną rozmową z synem, Barronem. Zdradził, że chłopak ceni sobie piłkę nożną oraz piłkarzy.
Mój syn powiedział: „tato, wiesz, kto dziś tu będzie”? – zapytał go syn, na co prezydent, kontynuując opowieść, odpowiedział, że nie wie.
Następnie wyjawił, że Barron z nieukrywaną duma wspomniał, że w Białym Domu pojawi się Lionel Messi. Po tym polityk wyjawił, jak nazywają się idole jego syna.
Mój syn jest twoim wielkim fanem. Uważa, że jesteś świetnym człowiekiem. I jest też wielkim fanem pewnego dżentelmena o nazwisku Ronaldo. Cristiano jest wspaniały. Ty jesteś wspaniały – powiedział.
Donald Trump porównał Lionela Messi’ego do Pele
W dalszej części przemowy prezydent USA odniósł się do odwiecznych rozterek, które targają fanami piłki nożnej, a mianowicie: kto jest lepszy, Messi czy Pele. Następnie postanowił podzielić swoimi przemyśleniami, a w międzyczasie zwrócił się z tym samym pytaniem do obecnych tam osób.
Nie wiem, może jesteś lepszy. Kto jest lepszy? Myślę, że on. Ale Pele był bardzo dobry – zauważył.
Nie jest to jednak koniec słów uznania, które w kierunku Lionela Messi’ego popłynęły z ust prezydenta Stanów Zjednoczonych. Podkreślił, że triumf Interu Miami, który miał miejsce w 2025 roku, jest bardzo znaczący dla fanów piłki nożnej, jak i samych piłkarzy.
Ten facet wygrał. Było wokół tego ogromne zainteresowanie i on wygrał. Leo, przyszedłeś tutaj i wygrałeś. To trudne do zrobienia. Przyszedłeś i wygrałeś mimo całej tej presji – pochwalił piłkarza.