Była 19:04. W „Faktach” przekazano pilne wieści ws. Polaków na Bliskim Wschodzie
Sytuacja polskich turystów przebywających w Zjednoczonych Emiratach Arabskich staje się coraz bardziej dynamiczna. Jak poinformował prezenter Artur Molęda na antenie „Faktów”, ruszyła pierwsza zorganizowana akcja ratunkowa dla naszych obywateli.
Nocny transport do Maskatu
Ewakuacja rozpoczęła się pod osłoną nocy, gdy transport lotniczy z samego Dubaju był niemal niemożliwy.
Gdy w Polsce dochodziła 3 w nocy, z Dubaju wyruszyły autokary z ponad setką Polaków – przekazał Artur Molęda.
Grupa wyruszyła w kierunku stolicy Omanu. W Maskacie na ewakuowanych „czekały na nich dwa wojskowe samoloty z medykami na pokładzie”. Jest to pierwsza grupa Polaków, której udało się opuścić region Bliskiego Wschodu w ramach rządowego wsparcia.
Zobacz więcej: Iran zaatakował lotnisko w kolejnym kraju. Do sieci trafiło porażające nagranie
Czy będą kolejne transporty?
Mimo sukcesu pierwszej operacji, los pozostałych rodaków wciąż stoi pod znakiem zapytania. Artur Molęda podkreślił, że pytanie o to, czy była to ostatnia taka grupa, pozostaje otwarte.
Mam informację, że i w wojsku i w MSZ ciągle trwa dyskusja czy kolejne transporty są potrzebne i ewentualnie jak to wszystko zorganizować – zaznaczył dziennikarz.
Skala problemu jest ogromna, ponieważ szacuje się, że „na ten moment w Zjednoczonych Emiratach Arabskich przebywa około 15,000 polskich turystów”.
Zobacz więcej: Nie do wiary, do czego posunął się Iran. Zrobili to po raz pierwszy
Jak uciec z Dubaju?
Z rozmowy z polskim ambasadorem wynika, że choć lotnisko w Dubaju formalnie działa, robi to „w bardzo ograniczonym zakresie”. Dla osób próbujących wydostać się z Emiratów na własną rękę lub w ramach zorganizowanych grup, istnieją obecnie trzy główne opcje:
-
Przez Arabię Saudyjską: Droga lądowa lub lotnicza przez Rijad.
-
Przez Oman: Wyjazd do stolicy kraju, tak jak uczyniła to pierwsza grupa ewakuacyjna.
-
Oczekiwanie na stabilizację: Jak podają „Fakty”, trzecia opcja to „po prostu poczekać aż sytuacja się uspokoi i europejscy przewoźnicy znowu będą stąd operować”.
Na powrót do normalnego trybu pracy i zielone światło czekają nie tylko turyści, ale także polskie linie lotnicze LOT.