37,7 mln wyświetleń w 3 dni. Nowy thriller Netflixa to jeden z największych hitów tego roku
„Morderczy żywioł” na platformie Netflix bije rekordy popularności. Niestety za świetnymi wynikami nie idą w parze świetne oceny. Czy warto obejrzeć nową produkcję popularnej platformy streamingowej?
Netflix właśnie wypuścił kolejny hit
W ostatni weekend na platformie Netflix pojawił się film „Morderczy żywioł”. Produkcja inspirowana jest kultowym horrorem Stevena Spielberga – „Szczęki”. Netflix właśnie ujawnił, jaka była oglądalność w pierwszych dniach premiery. Jak poinformowano, do tej pory odtworzono go łącznie ponad 37,7 mln razy.
To kapitalny wynik w premierowy weekend. Wcześniej tylko dwie produkcje Netflixa osiągnęły lepszy rezultat. Niestety za oglądalnością nie idą wysokie oceny. Na Filmwebie Polacy ocenili go raptem na 3,8 gwiazdek w 10-stopniowej skali. Krytycy serwisu wystawili mu jeszcze niższą notę – 3,6.
Czytaj także: Abonament RTV zastąpi nowa opłata. Skarbówka pobierze ją automatycznie
O czym jest „Morderczy żywioł”?
„Morderczy żywioł” to produkcja katastroficzna produkcji Netflixa, która skupia się na dramatycznej walce ludzi z niekontrolowaną siłą natury. Po przejściu huraganu nadmorska miejscowość zostaje zalana, a w wodzie czai się pełno wygłodniałych rekinów. Bohaterowie próbują przetrwać katastrofę i zmierzyć się z ludojadami. Film inspirowany jest produkcją „Szczęki” Stevena Spielbierga.
Czytaj także: Pogrzeb bez pomnika i zniczy. Rewolucja na cmentarzach, dołączają kolejne miasta
„Morderczy żywioł” – czy warto obejrzeć?
Film bije na Netflixie rekordy oglądalności, jednak jego oceny nie są najlepsze. Na polskim Filmwebie produkcja zbiera masę krytyki zarówno od widzów, jak i ekspertów. Światowi krytycy również kiepsko oceniają reżyserię i zamysł twórców.
Jeśli jednak film kultowy „Szczęki” zapadł ci w pamięć, to tę produkcję również warto zobaczyć. Fabuły mają kilka cech wspólnych, a odświeżenie walki ludzi z rekinami w nowej odsłonie może być ciekawym doświadczeniem dla fanów horrorów.