Rząd szykuje nową opłatę. Wielu Polaków sięgnie głębiej do portfeli
W przepisach dotyczących e-papierosów znajduje się duża luka. Dzięki temu wielu producentów i konsumentów nie musiało płacić za nie akcyzy. Rząd planuje jednak zaostrzenie przepisów.
Luka prawna. E-papierosy bez akcyzy
Rząd pracuje nad zwiększeniem akcyzy na e-papierosy działające za pomocą indukcji elektromagnetycznej. Urządzenia tego typu nie były wysoko opodatkowane, gdyż w 2025 roku nie przewidywano rozwoju takiej technologii. Póki co wysoka akcyza obejmuje jedynie e-papierosy z grzałką elektryczną, co powoduje tzw. lukę prawną.
Nowy podatek na e-papierosach
Akcyza za każdy zbiornik lub urządzenie uznane za e-papieros wyniesie 40 zł za sztukę. To rewolucyjna zmiana, która będzie odczuwana przede wszystkim przez konsumentów. Podatek będzie nałożony na każdy sprzęt wyposażony w element ferromagnetyczny. Obejmie więc nie tylko urządzenia zdolne do samodzielnego wytwarzania aerozolu, ale także wkłady.
Opłata będzie obowiązywać zarówno na urządzeniach jednorazowych orz wielorazowych. Chodzi także o zbiorniki z płynem i elementem ferromagnetycznym nieprzeznaczone do ponownego napełniania.
Dlaczego rząd zmienia te przepisy?
Jak przekazują obradujący, celem zmian jest uszczelnienie systemu podatkowego. Zależy im przede wszystkim na tym, aby żaden fragment rynku używek nie miał dodatkowych ulg. Koszt za luki prawne płaci przecież budżet państwa.
Podczas dzisiejszego (14 kwietnia) posiedzenia Sejmu obrady ministrów dotyczą także:
- projektu dotyczącego e-zdrowia – zakładającego możliwość wykorzystania sztucznej inteligencji w procesie leczniczo-diagnostycznym,
- projektu powołania Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi – placówki, która kilka miesięcy wcześniej zmieniła nazwę na Uniwersytecki Szpital Kliniczny.