W sądzie nagle zawyły syreny. Służby rozpoczęły masową ewakuację
Z Sądu Rejonowego w Rzeszowie ewakuowano dziś tłumy ludzi. Jak się okazało, przyczyną ewakuacji był fałszywy alarm, uruchomiony przez system sygnalizacji pożarowej.
Ewakuowano tłumy ludzi
W poniedziałek 16 marca w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie (woj. podkarpackie) doszło do ewakuacji. Wydarzyło się to przed godziną 10:00 rano, czyli w godzinach pracy placówki. Przed budynkiem pojawiły się tłumy ludzi, którzy musieli opuścić zagrożony obiekt. Nagranie ze zdarzenia udostępnił m.in. portal Nowiny 24.
Alarm SSP
St. kpt. Jan Czerwonka z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej (KM PSP) w Rzeszowie poinformował o przyczynie ewakuacji. Według funkcjonariusza w Systemie Sygnalizacji Pożarowej (SSP) pojawił się alarm. Taki system automatycznie powiadomił służby o zagrożeniu, a administratorzy Sądu Rejonowego w Rzeszowie musieli niezwłocznie rozpocząć ewakuację. Po dotarciu służb na miejsce st. kpt. Czerwonka przekazał:
Nie ma zagrożenia. Prawdopodobnie to fałszywy alarm.
Fałszywy alarm
Około godziny 10:20 prace funkcjonariuszy KM PSP w Rzeszowie zostały zakończone. Początkowe przypuszczenia st. kpt. Czerwonki potwierdziły się, a zatem alarm okazał się fałszywy. Dlaczego więc system wykrył zagrożenie? Błąd mógł wynikać z wielu przyczyn, np. przez:
- parę wodną, która mogła wydobywać się z czajnika,
- kurz i pył remontowy,
- aerozole i e-papierosy lub
- przypalone jedzenie.
Ochrona budynku musiała nie zdążyć sprawdzić przyczyny alarmu, co doprowadziło do automatycznego powiadomienia straży pożarnej o potencjalnym niebezpieczeństwie.
Jak działa SSP?
System Sygnalizacji Pożarowej to nowoczesna instalacja, mająca na celu poprawę bezpieczeństwa. Składa się ona z czterech części: skrzynki z panelem sterowania, czujników, ręcznych przycisków do aktywacji alarmu oraz sygnalizatorów akustycznych i optycznych.
Po wstępnym wykryciu dymu SSP wysyła do administracji budynku alarm 1. stopnia. Ochrona ma wtedy około 3-5 minut, aby pójść do miejsca, gdzie wykryto zagrożenie. To okazja, aby upewnić się, czy alarm nie jest wynikiem błędu. Po upływie tego czasu instalacja wprowadza alarm 2. stopnia. Właśnie wtedy informacja o niebezpieczeństwie automatycznie trafia do służb. W placówce zaczynają wtedy wyć syreny alarmowe.
Warto wiedzieć: Alarm 2. stopnia załącza się także po wciśnięciu ręcznego przycisku do jego aktywacji lub, kiedy przynajmniej dwa czujniki rozpoznają zagrożenie.