Tragiczny pożar w Warszawie. Nie żyją cztery osoby, wszystkie służby w akcji
Wstrząsające zdarzenie na warszawskim Ursynowie. W piątek doszło do pożaru remontowanej strzelnicy, w wyniku którego zginęły cztery osoby. Służby ratunkowe, w tym śmigłowiec LPR, przez wiele godzin prowadziły dramatyczną akcję na miejscu tragedii.
Jaka była przyczyna pożaru?
Według wstępnych ustaleń straży pożarnej, źródłem ognia był prawdopodobnie samochód dostawczy zaparkowany bezpośrednio przy budynku. Pożar wybuchł w busie, a następnie błyskawicznie objął konstrukcję remontowanej strzelnicy oraz stojący obok kontener.
Dwie osoby zdołały o własnych siłach opuścić płonący budynek przed przyjazdem służb. Strażacy potwierdzili śmierć czterech osób. Trwa ustalanie, czy byli to pracownicy ekipy remontowej, czy osoby przebywające w pojeździe.
Zobacz więcej: Na ulicach polskiego miasta zaroiło się od policji. Wiemy co się dzieje
Akcja ratunkowa i stan rannych
Na ulicę Migdałową zadysponowano liczne zastępy straży pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego. Kpt. Jan Bentkowski z warszawskiej straży pożarnej przekazał, że pod opieką lekarzy znajdują się obecnie dwie osoby. Jedną z nich, będącą w stanie krytycznym, przetransportowano do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Zobacz więcej: 57 osób zostało rannych, jedna nie żyje. Policja przekazała dramatyczne wieści
Służby badają przyczyny
Obecnie policja pod nadzorem prokuratora oraz biegli z zakresu pożarnictwa weryfikują szczegóły zdarzenia. Kluczowe będzie ustalenie dokładnej kolejności pojawiania się ognia oraz przyczyny zapłonu w samochodzie dostawczym. Teren wokół strzelnicy pozostaje odgrodzony.