Tragedia w krakowskim szpitalu. 3-miesięczna Basia zmarła po tym, jak dostała kroplówkę
Dziesięć lat temu w Szpitalu Miejskim im. Stefana Żeromskiego w Krakowie doszło do błędu, w wyniku którego zmarła trzymiesięczna Basia. Sąd pierwszej instancji obwinił za jej śmierć pielęgniarkę Aleksandrę P. Sprawa powróciła jednak na wokandę. 24 kwietnia sąd drugiej instancji ma wydać prawomocny wyrok.
Tragedia w krakowskim szpitalu. Nie żyje 3-miesięczna Basia
8 lipca 2016 roku trzymiesięczna Basia trafiła do Szpitala Miejskiego im. Stefana Żeromskiego w Krakowie z powodu biegunki i odwodnienia. Pielęgniarka Aleksandra P., zamiast roztworu chlorku sodu, miała podać dziecku chlorek potasu, co doprowadziło do gwałtownego pogorszenia się stanu jego zdrowia, a ostatecznie do śmierci.
Prokuratura postawiła kobiecie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Aleksandra P. w sądzie pierwszej instancji utrzymywała, że działała na ustne polecenie lekarki. Przyznała również, że nie opisała preparatu, który dodała do kroplówki, co jest niezgodne z procedurami. Została skazana na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Sąd nakazał jej też wypłatę po 200 tysięcy złotych zadośćuczynienia każdemu z rodziców zmarłej Basi.
O narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zostały oskarżone także dwie obecne na dyżurze lekarki. Jednej zarzucono dodatkowo nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka. Żadna z nich nie przyznała się jednak do winy. Ostatecznie obydwie zostały uniewinnione. Od wyroku odwołały się wszystkie strony.
Obecnie sprawa jest rozpatrywana w drugiej instancji przez Sąd Okręgowy w Krakowie. Wyrok w sprawie ma zapaść planowo w piątek 24 kwietnia.