Szokujący atak Iranu. Rakiety skierowano w niemieckich żołnierzy
Iran zaatakował bazę wojskową w Jordanii. W obiekcie stacjonują wojska amerykańskie i niemiecka Bundeswehra. Nikt nie został ranny, jednak dokładne zniszczenia nie są znane. Kolejna agresja i prowokacja w stronę Europy.
Iran zaatakował kolejne państwo
W poniedziałek 9 marca Iran zaatakował bazę lotniczą w al-Azrag w Jordanii. Obiekt jest miejscem stacjonowania amerykańskich wojsk, oraz niemieckiej Bundeswehry. W wyniku ostrzału trafiony został budynek, w którym stacjonują żołnierze z Europy.
Na całe szczęście wojskowi zdążyli ukryć się w schronach i nikomu nic się nie stało. Skala zniszczeń nie jest obecnie znana:
Jak dotąd nie jest jasne, czy same rakiety trafiły w bazę, czy też szczątki pocisków wcześniej przechwyconych przez obronę powietrzną spadły na teren wojskowy – podaje Der Spiegel.
Czytaj także: To nie żart, taka będzie Wielkanoc 2026. Synoptycy nie mają wątpliwości
Iran znów prowokuje Europę
Reżim ajatollahów po raz kolejny prowokuje Europę Zachodnią i NATO. Turcja zestrzeliła już dwa pociski zmierzające z terytorium Iranu, a wcześniej ostrzału uniknął Cypr, na którym stacjonują Brytyjczycy. Choć żadne z państw Paktu Północnoatlantyckiego (oprócz USA) nie jest stroną konfliktu, Iran znów prowokuje sojusz. Państwa NATO pozostają neutralne, jednak zastrzegają, że w przypadku ataku będą się bronić.
Zobacz też: Auto z pięcioma osobami zderzyło się z pociągiem. Lądowały dwa śmigłowce LPR, pilna akcja ratunkowa
Wojna w Iranie
Od soboty 28 lutego nad Iranem trwa duża operacja militarna kierowana przez Stany Zjednoczone i wspierana przez Izrael. Amerykańskie lotnictwo uderza w strategiczne instalacje oraz obiekty wojskowe związane z władzami w Teheranie. W tym samym czasie Izrael poszerza działania zbrojne i prowadzi walki z Hezbollahem na terenie Libanu.
Dotychczasowe doniesienia wskazują, że po stronie Iranu zginęło już ponad tysiąc osób. Amerykanie stracili około sześciu żołnierzy. Irańskie rakiety i drony atakują także cele poza granicami kraju, między innymi w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich oraz Katarze. Napięcie w regionie systematycznie rośnie, a eksperci ostrzegają przed dalszą eskalacją konfliktu. Kolejne państwa Bliskiego Wschodu wzmacniają obronę przeciwlotniczą i zwiększają gotowość swoich sił zbrojnych.