Skandal w Kościele. Biskup miał przywłaszczać pieniądze, ale nie to jest najgorsze
Biskup z Ameryki został oskarżony o sprzeniewierzenie pieniędzy diecezji oraz… wizyty w agencji towarzyskiej. Watykan już bada poważne zarzuty. Szokujące doniesienia zza oceanu obiegły media.
Biskup z poważnymi zarzutami
Amerykański biskup Kościoła chaldejskiego Emanuel Shaleta wywołał olbrzymi skandal, ponieważ prokuratura postawiła mu poważne zarzuty. Śledczy oskarżają duchownego o sprzeniewierzenie funduszy należących do diecezji. Co więcej, sprawa dotyczy pieniędzy pochodzących z wynajmu nieruchomości będącej własnością diecezji. Obecnie eksperci szacują straty na niemal pół miliona dolarów, jednak postępowanie wciąż trwa. Jednocześnie prowadzący sprawę nie wykluczają, że ostateczna kwota może okazać się znacznie wyższa.
Biskup gościem agencji towarzyskich
Sprawę duchownego opisuje portal „The Pillar”, a w kraju raport opracował serwis o2.pl. Jak czytamy, biskup miał być częstym gościem ekskluzywnej agencji towarzyskiej „The Hong Kong Billionaire’s Club”. Klub znajduje się w Tijuanie w Meksyku i „szeroki wybór kobiet oraz transport z granicy amerykańsko-meksykańskiej”. Wizyty duchownego udokumentować miał prywatny detektyw, który śledził biskupa.
Zobacz więcej: Niebywałe sceny na konferencji. Trudno uwierzyć, co Donald Tusk dał premier Islandii
San Diego’s Chaldean Catholic bishop, Emanuel Hana Shaleta, is accused by parish finance council members of stealing hundreds of thousands from parish and charity funds, money meant for the poor to pay rent, including at least $427,345 in checks he reportedly signed to himself.… pic.twitter.com/GOKfgPvHaj
— Amy Reichert (@amyforsandiego) February 23, 2026
Watykan bada sprawę
Stolica Apostolska już prowadzi śledztwo ws. biskupa Shalety. Watykan sprawdza wszystkie raporty, dowody oraz dokumenty, a ewentualny wyrok ma zapaść w kolejnych miesiącach.
Choć duchowny miał złożyć rezygnację z urzędu, nadal odprawia msze i nabożeństwa. Co więcej, mówi się także o bliskich kontaktach biskupa z pewną kobietą i jej dziećmi. Świadczyć mają o tym ich częste wzajemne wizyty oraz… wspólne konto bankowe.
Czytaj także: Ksiądz kilka razy przerywał pogrzeb Bożeny Dykiel. Trudno uwierzyć, co się działo