Rosyjska prowokacja. W ten sposób chcą zaatakować kolejny kraj
Estonia walczy z akcją propagandową Rosji. Służby Kremla promują w mediach społecznościowych powstanie tzw. „Narewskiej Republiki Ludowej”. Eksperci i rząd w Tallinie z niepokojem obserwują działania Moskwy.
Nowa „republika” w Estonii?
Od kilku tygodni w internecie popularnością cieszą się wpisy o powstaniu „Narewskiej Republiki Ludowej”. Posty o utworzeniu nowego państwa pojawiły się na kilku portalach społecznościowych i zyskały rozgłos.
Nowe państwo zaprezentowało już swój hymn oraz flagę, a w sieci regularnie pojawiają się kolejne wpisy na ten temat. Co ciekawe, autorzy publikacji często nadają im żartobliwy charakter i pokazują ruchy separatystyczne np. za pomocą kotków wygenerowanych przez AI. Jednak mimo tej humorystycznej otoczki eksperci zwracają uwagę, że najprawdopodobniej Kreml prowadzi w ten sposób działania propagandowe.
Czytaj także: Izrael pod ostrzałem z dwóch kierunków. W jednym z miast znajduje się reaktor atomowy
Estonia walczy z rosyjską propagandą
Służby i eksperci nie mają wątpliwości, że Kreml prowadzi propagandową narrację o „Narewskiej Republice Ludowej”. Władze w Tallinie są świadome działań Moskwy i ostrzegają swoich obywateli oraz społeczność międzynarodową. Eksperci podkreślają, że obecna sytuacja bardzo przypomina działania Rosji sprzed 12 lat. Wtedy wojska Władimira Putina zaaranżowały rewolucję na Ukrainie. W 2022 roku Rosja najpierw doprowadziła do ogłoszenia niepodległości przez sztucznie stworzone państwa – Ługańską i Doniecką Republikę Ludową, a następnie włączyła je do Federacji Rosyjskiej.
Zobacz też: Wygrał ponad 6 mln zł w Lotto, nie zobaczył ani grosza. Powód zwala z nóg
Estonia na celowniku Putina?
Zdecydowaną większość mieszkańców miasta Narwa i tamtejszych okolic stanowi ludność rosyjskojęzyczna. Aglomeracja położona jest przy granicy z Federacją Rosyjską i od lat jest terytorium spornym, o które próbuje upominać się Moskwa.
Celem obecnej akcji Kremla może być wywołanie zamieszania i rozbicie integralności społecznej w Estonii. Administracja w Tallinie ostrzega przed propagandą Kremla i podkreśla, że Narew zawsze była częścią ich państwa:
Narwa była i na zawsze pozostanie estońskim miastem. Takie drobne próby siania chaosu i osłabienia integralności społecznej są elementarne i nienowe. Obserwowaliśmy już podobną taktykę ze strony Rosji w Estonii i innych państwach. To tani sposób prowokowania zamieszania i oburzenia – powiedział minister spraw zagranicznych Estonii Margus Tsakhna.