Rewolucja w polskim sądownictwie. Zacznie się już 1 marca
Polskie sądy czeka wielka rewolucja cyfrowa. Od 1 marca prawnicy będą mogli składać najważniejsze pisma drogą elektroniczną, zamiast w sposób tradycyjny. Środowisko sądownictwa bije jednak na alarm – nic nie jest przygotowane.
Rewolucja cyfrowa w sądach
1 marca 2026 roku w polskim sądownictwie nastąpi cyfrowa rewolucja. Od tego dnia prawnicy będą mogli składać najważniejsze dokumenty takie jak apelacje, zażalenia, wnioski drogą elektroniczną. Zmiana dotyczyć będzie zarówno spraw cywilnych, jak i karnych. Wszystko odbywać się będzie poprzez specjalny portal informacyjny sądu.
Sądy biją na alarm
Niestety, sądy nie są optymistycznie nastawione na zbliżające się zmiany. Jak ostrzega Barbara du Château, wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie w rozmowie z „Faktem”, w praktyce czynności, które dotychczas wykonywali adwokaci, zostaną przerzucone na sekretariaty sądowe.
Z kolei Paweł Rygiel, prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie podkreśla dla „Faktu”, że to świetne rozwiązanie dla prawników i zarazem fatalne dla pracowników sądu. Urzędnicy będą musieli teraz sami drukować pisma i rozsyłać je stronom.
Rewolucja w sądach wciąż nie jest gotowa?
Choć zapowiadana rewolucja w sądach zbliża się wielkimi krokami, eksperci wciąż wskazują na poważne braki w przygotowaniach. System PROK-SYS w prokuraturze umożliwia na razie jedynie odbieranie pism. Nie ma możliwości ich wysyłania, co znacząco ogranicza jego funkcjonalność.
Ponadto planowane zmiany nie mają odpowiedniego wsparcia kadrowego. Zamiast wzmocnić zespoły dobrze przygotowanymi pracownikami, instytucje przerzucają kolejne obowiązki na starszych urzędników. Ci z kolei niestety już teraz mierzą się z nadmiarem zadań.