Poszedł na ryby, nie żyje. Tragedia nad wodą, służby były bezradne
Wyjazd na ryby zakończył się tragicznym wypadkiem w gminie Sułów. Nad rzeką Por doszło do utonięcia starszego mężczyzny, którego ciało w wodzie zauważył przypadkowy świadek.
Mężczyzna utonął w rzece Por
W czwartek po południu, 21 maja, utonął 69-letni mężczyzna. Na dryfujące w wodzie ciało natknął się przypadkowy świadek, który od razu zadzwonił po pomoc.
Zgłaszający zadzwonił na numer alarmowy informując, że zauważył w rzece prawdopodobnie ciało człowieka – przekazała rzeczniczka zamojskiej policji, podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło.
Zobacz więcej: Potężne upały w wakacyjnym raju Polaków. Wydano pilne ostrzeżenia
Policja potwierdziła zgłoszenie
Służby ratunkowe i policjanci, którzy przyjechali na miejsce, potwierdzili zgłoszenie. Szybko ustalono, że zmarły to 69-letni mieszkaniec Lublina, który wcześniej łowił w tym miejscu ryby.
Według pierwszych ustaleń mężczyzna był nad wodą sam. Prawdopodobnie poślizgnął się i wpadł do rzeki. Sytuację pogorszyło to, że brzeg w tym miejscu jest wysoki i stromy, co mogło bardzo utrudnić seniorowi wyjście z wody.
Zobacz więcej: Potężny wybuch w kopalni. Nie żyje ponad 80 osób, trwa pilna akcja ratunkowa
Przyczyny utonięcia mężczyzny
Na miejscu wypadku policjanci pracowali pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Okręgowej w Zamościu.
Ciało 69-latka przewieziono do szpitalnego zakładu patomorfologii celem wykonania badań sekcyjnych – poinformowała podkomisarz Krukowska-Bubiło.
Dokładne przyczyny tej tragedii wyjaśni teraz oficjalne śledztwo.