Polski ambasador wezwany przez rosyjskie MSZ. Są konkretne żądania
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało o wezwaniu polskiego ambasadora w Moskwie, Krzysztofa Krajewskiego. MSZ żąda wyjaśnień związanych z zatrzymaniem Aleksandra B., rosyjskiego archeologa.
Rosyjskie MSZ wzywa polskiego ambasadora w Moskwie
Jak wynika z informacji podawanych we wtorek 13 stycznia przez agencję Reutera, rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało polskiego ambasadora. Tamtejsze MSZ oczekuje od niego wyjaśnień w sprawie zatrzymania obywatela Rosji, Aleksandra B. To zatrzymany w Polsce rosyjski archeolog. Władze Ukrainy podejrzewają mężczyznę o wandalizm, jakim miało być zniszczenie zabytkowego obiektu umiejscowionego na Krymie.
Zatrzymanie rosyjskiego archeologa. Tamtejsze MSZ przekazało swoje stanowisko
Jest jasne stanowisko rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagraniczych, cytowanego przez agencję Reutera. Moskwa z całą stanowczością domaga się uwolnienia Aleksandra B.
Federacja Rosyjska domaga się natychmiastowego uwolnienia obywatela Rosji i odmowy wydania go machinie karnej reżimu w Kijowie, która nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością – przekazano.
Rosyjski archeolog zatrzymany. Wiadomo, o co jest podejrzewany
Ukraińska prokuratura zabrała głos po zatrzymaniu Aleksandra B. i wyjaśniła, dlaczego podjęto takie kroki. Rosyjski archeolog miał prowadzić wykopaliska na terenie „Starożytnego miasta Myrmekjon”, lecz nie posiadał odpowiednich zezwoleń. Zdaniem ukraińskiej strony, Rosjanin miał w taki sposób doprowadzić do zniszczenia stanowska archeologicznego oraz strat. Te wyceniono na ponad 201 milionów hrywien.
Jak wynika z komunikatu podanego przez rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, władze Rosji negatywnie oceniają stronę ukraińską . Padły stwierdzenia, że zarzuty są „absurdalne, otwarcie upolitycznione i mają charakter spekulatywny oraz odnoszą się do jego działalności naukowej w ramach ekspedycji archeologicznej na Krym”.
Aleksandr B. został zatrzymany na początku grudnia na terenie Polski, lecz odmówił złożenia wyjaśnień. Dodatkowo sąd, na wniosek prokuratora, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu archeologa na 40 dni.
Aleksandr B. to wysoko postawiony przedstawiciel Muzeum Ermitaż, a w Polsce znalazł się przejazdem, gdy z Holandii udawał si na Bałkany. Archeolog, jak podaje Krzysztof Zasada z RMF FM, w Europie prowadził serię wykładów. Rosjanina zatrzymali funkcjonariusze ABW w jednym z hoteli w Warszawie, na dodatek na miejsce przybyli po cywilnemu.