Pojechali z dziećmi na ferie do Zakopanego, a tam szok. „Od razu żałowałam”

Ferie w Zakopanem, fot. newmedia24 Ferie w Zakopanem, fot. newmedia24

Ferie w Zakopanem potrafią znacznie nadszarpnąć rodzinny budżet. Przekonała się o tym jedna z czytelniczek „Faktu”, która w góry wybrała się pierwszy raz od kilku lat. Ceny na miejscu zszokowały całą rodzinę.

Ferie w Zakopanem

Co roku wiele rodzin z całej Polski decyduje się na spędzenie ferii w górach. Jednym z najpopularniejszych kierunków w kraju jest oczywiście Zakopane, a więc stolica polskich Tatr. Niestety miasto jest także jednym z najdroższych kierunków w górach.

Przekonała się o tym czytelniczka „Faktu” – pani Katarzyna. Kobieta opisała w wiadomości do redakcji swoją historię z ferii w Zakopanem. Turystkę zszokowały zmiany widoczne w mieście, zwłaszcza w architekturze. Nowoczesne budynki i ozdoby zmieniły wygląd dawnych góralskich miejsc. Dużo większym zaskoczeniem były jednak ceny…

Pojechała na ferie do Zakopanego, ceny zszokowały

Czytelniczka zwróciła uwagę na wysokie kwoty m.in. w gastronomii w Zakopanem. Jak relacjonuje kwaśnica, która nieodzownie kojarzy się z górami, kosztowała nawet 40 złotych. Koszt zwykłego schabowego z ziemniakami to już wydatek rzędu nawet 80 złotych.

Zdaniem pani Katarzyny zwykły obiad w restauracji dla dwójki dorosłych i dwójki dzieci to już kolosalna kwota. Z tego powodu ogromne kolejki mają być w supermarketach. Turyści kupują jedzenie i sami przygotowują posiłki, aby zaoszczędzić pieniądze:

Nie dziwiły mnie tłumy w Biedronce, czy innych marketach. Od razu żałowałam, że nie wzięliśmy noclegu z kuchnią (…) – czytamy w „Fakcie”.

Wizyta na stoku rekordowo droga

Pani Katarzyna opisała także astronomiczne ceny na stokach narciarskich. Karnet na 4 godziny na Polanie Szymoszkowej kosztował 130 złotych osobę dorosłą, oraz 120 złotych za dziecko. Łącznie przy rodzinie złożonej z 4 osób to już naprawdę duży wydatek.

Dodatkowo czytelniczka „Faktu” musiała wynająć dzieciom instruktora nauki jazdy na nartach. Niestety to dodatkowe koszty, które pochłaniają budżet przeznaczony na wyjazd.

Za 4 godziny jazdy dorosły musi zapłacić 130 zł. Dzieci? Raptem 10 zł mniej — 120 zł. Do tego doszedł kurs z instruktorem — kolejne gigantyczne koszty, które sprawiły, że nasza „przygoda z nartami” błyskawicznie się skończyła. Smutna prawda jest taka, że narciarstwo przestało być sportem dla każdego. To teraz towar luksusowy, na który przeciętnej polskiej rodziny po prostu nie stać (…) – czytamy w „Fakcie”.

 
Michał Pokorski

Michał Pokorski - Redaktor

Dziennikarz portalu New Media 24. W trakcie swojej kariery relacjonował najważniejsze wydarzenia z kraju i zza granicy, w tym np. igrzyska olimpijskie, wybory prezydenckie, czy też konklawe. W pracy stawia na rzetelność, nowatorskie podejście, wiarygodność źródeł oraz przestrzeganie zasad etyki dziennikarskiej. Publikował i tworzył materiały m.in. na portalach Onet, Goniec, Goniec Sport, Mistrzowie Polski czy też dla Akademickiego Radia Luz.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze