O 18:00 zawyją syreny. Znamy powód
Nie żyje strażak Konrad Piechocki. W związku z jego odejściem w OSP na terenie Wielkopolski rozlegnie się dziś o 18:00 alarm. To symboliczne pożegnanie funkcjonariusza i moment do zadumy.
Alarm w Wielkopolsce. O 18:00 zawyją syreny
W poniedziałek 27 kwietnia w województwie wielkopolskim o godzinie 18:00 zawyją syreny alarmowe. Sygnał potrwa 1 minutę i zostanie wypuszczony ze strażnic OSP Rokietnica i OSP Napachanie. Akcja ma na celu pożegnać zmarłego Konrada Piechockiego. Funkcjonariusz zmarł w wyniku ciężkiej choroby.
Służby podkreślają, że alarm nie jest powodem do paniki. W trakcie jego trwania nie trzeba w żaden sposób reagować ani podejmować pochopnych decyzji. Funkcjonariusze zachęcają jednak do przeznaczenia tego momentu na zadumę i uczczenie pamięci o zmarłym.
Nie żyje Konrad Piechocki
W mediach społecznościowych OSP pojawiło się także pożegnanie zmarłego strażaka. Koledzy wspominali Piechockiego jako osobę „niezwykle zaangażowaną, zawsze gotową do niesienia pomocy i wsparcia innym”. Jak napisali na platformie Facebook:
Swoją postawą, życzliwością i oddaniem służbie zapisał się na zawsze w naszej pamięci oraz w sercach druhen i druhów.
Dodali, że odejście ducha jest dla wszystkich funkcjonariuszy „ogromną stratą”. Podkreślili, że żegnają nie tylko strażaka, ale przede wszystkim dobrego człowieka, kolegę i przyjaciela.
Pożegnania OSP i Wielkopolski
Jak przekazali strażacy, żegnają kolegę z ogromnym „żalem i smutkiem”. We wpisie przekazali także kondolencje dla rodziny i bliskich Piechockiego. Pod wpisem OSP pojawiło się ponad 100 odpowiedzi, w których lokalna społeczność wspominała funkcjonariusza i chwaliła jego zasługi.
Komentujący z podziwem pisali o tym, że strażak zawsze szedł przez życie z uśmiechem na ustach. Jeden z internautów poruszył osobistym wyznaniem:
Byłeś wspaniały, miałeś ambicje, a teraz w sercu została pustka.
Podkreślali także, że ze względu na młody wiek jego odejście jest „niesprawiedliwe”. Inni zauważyli, że Piechocki zmarł za szybko oraz twierdzili, że „śmierć zawsze przychodzi nie w porę”.