Nie żyje Magdalena Majtyka. Do sieci trafił dramatyczny komunikat
Aktorka Magdalena Majtyka zaginęła na początku marca, a kilka dni później znaleziono jej ciało. Okoliczności śmierci kobiety pozostają zagadkowe, a dochodzenie w tej sprawie trwa. Teraz głos postanowił zabrać Teatr Muzyczny Capitol, w którym kobieta występowała.
Tajemnicza śmierć Magdaleny Majtyki
Magdalena Majtyka zniknęła na początku marca, a jej bliscy oraz służby rozpoczęli intensywne poszukiwania. Niestety kilka dni później odnaleziono jej ciało w jednej z podwrocławskich miejscowości – Biskupicach Oławskich. Tam znaleziono również jej auto, zwłoki aktorki leżały kilkaset metrów od niego. Okoliczności tragedii są niezwykle tajemnicze, a sprawę wyjaśniają obecnie śledczy. Bliscy i znajomi zmarłej podkreślają, że była osobą lubianą i pełną życia, dlatego wiadomość o jej śmierci wywołała ogromny smutek i niedowierzanie.
Zobacz też: Polacy wskazali, która partia wygra wybory w 2027 roku. Duże zaskoczenie
Magdalena Majtyka była znaną aktorką
42-latka była aktorką, która niemal całe życie związała z Wrocławiem. Epizodycznie pojawiała się w znanych polskich produkcjach i serialach, takich jak „Barwy Szczęścia”, „Ojciec Mateusz” czy „Pierwsza miłość”. Na co dzień występowała jednak na scenie Teatru Muzycznego Capitol we Wrocławiu. Po informacji o jej śmierci instytucja opublikowała trzy oświadczenia dotyczące tragedii swojej aktorki. Jeden z nich zszokował widzów i obserwatorów.
Czytaj także: Tak mieszka Przemysław Czarnek. Luksus to mało powiedziane
Komunikat Teatru Muzycznego Capitol
W pierwszym komunikacie placówka poinformowała o śmierci swojej aktorki. W specjalnym poście złożono serdeczne wyrazy współczucia rodzinie i pożegnano artystkę. Kolejny dotyczył odwołania spektakli, zaplanowanych na sobotę i niedzielę 7 oraz 8 marca. Podkreślono, że pieniądze za bilety zostaną zwrócone.
Ostatni z nich zaskoczył widzów i obserwatorów. Teatr Capitol postanowił wytłumaczyć się z wystawienia piątkowej sztuki. Jak napisano, o śmierci aktorki dowiedziano się kilkanaście minut przed rozpoczęciem spektaklu, kiedy zaczęli schodzić się pierwsi goście. Decyzje była dla zespołu niezwykle trudna, jednak postanowiono zagrać zaplanowaną sztukę.