Nie żyje dwoje malutkich dzieci. Nie pomogły nawet dwa śmigłowce LPR

Pożar, Fot. Pixabay (Zdjęcie ilustracyjne) Pożar, Fot. Pixabay (Zdjęcie ilustracyjne)

We wtorek rano, 24 marca, w miejscowości Wysoka doszło do pożaru w budynku wielorodzinnym. Mimo walki ratowników i trwającej godzinę reanimacji, nie udało się uratować dwojga rodzeństwa.

Dramatyczna akcja ratunkowa

Zgłoszenie o ogniu w budynku wielorodzinnym wpłynęło do straży pożarnej około godziny 8:00. Na miejsce natychmiast zadysponowano dziesięć zastępów straży oraz dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Przed przybyciem służb budynek opuściło 9 osób. Strażacy, pracując w ogromnym zadymieniu, wynieśli z płonącego mieszkania dwoje dzieci, a z wyższej kondygnacji starszą kobietę.

Najciężej poszkodowani byli maluchy, 1,5-roczny chłopiec oraz 3-letnia dziewczynka. Reanimacja prowadzona przez załogi LPR trwała blisko godzinę. Niestety, lekarz musiał stwierdzić zgon obojga dzieci. Starsza kobieta ewakuowana przez strażaków znajduje się pod opieką lekarzy, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Zobacz więcej: Nie żyją 4 osoby, 41 zostało rannych. Policja przekazała tragiczne doniesienia

Bilans zniszczeń i działania służb

Ogień udało się opanować stosunkowo szybko, jednak skutki pożaru okazały się fatalne. Spaleniu uległy elementy przedsionka oraz kuchni w jednym z mieszkań. Największym zagrożeniem okazało się jednak gęste, toksyczne zadymienie, które rozprzestrzeniło się na cały obiekt.

Obiekt został zadymiony, więc musimy zadbać o to, aby mieszkańcy mogli bezpiecznie wrócić do swoich lokali. Będziemy obiekt wietrzyć, oddymiać i sprawdzać pod kątem obecności tlenku węgla – przekazał mł. kpt. Mateusz Kentzer z PSP w Pile.

Zobacz więcej: Tragiczne wieści o poranku. Nie żyje aktor „Świata według Kiepskich”

Co było przyczyną tragedii?

Na miejscu tragedii pracują obecnie śledczy oraz biegli z zakresu pożarnictwa pod nadzorem policji. Ich zadaniem będzie ustalenie, co zainicjowało ogień w kuchni mieszkania zajmowanego przez rodzinę. Strażacy pozostaną na miejscu jeszcze przez kilka godzin, aby całkowicie dogasić pogorzelisko po zakończeniu czynności procesowych.

 
Julia Debek

Julia Debek - Redaktor

Dziennikarka portalu New Media 24. Studentka II roku politologii na Uniwersytecie Warszawskim, łącząca wiedzę akademicką z praktyką dziennikarską. Interesuje się tematami społeczno-politycznymi, mediami oraz analizą bieżących wydarzeń w Polsce i na świecie. Doświadczenie redakcyjne zdobywała m.in. w portalu Goniec.pl, gdzie pracowała jako redaktorka, zajmująca się opracowywaniem, korektą i weryfikacją treści.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze