Nie żyje dwóch górników. Spełnił się najtragiczniejszy scenariusz
Dwóch górników zginęło w wyniku wycieku gazu w kopalni Pniówek w Pawłowicach. O tragicznym zakończeniu akcji ratowniczej poinformował wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy obiekt. Ofiary to doświadczeni pracownicy kopalni. Kondolencje rodzinom ofiar złożył premier RP – Donald Tusk.
Nie żyje dwóch górników
Dwóch górników zginęło w kopalni Pniówek w Pawłowicach. Tragiczne wieści potwierdził podczas nocnego briefingu prasowego wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Adam Rozmus.
Akcja ratownicza trwała kilka godzin. Niestety, kiedy ratownicy dotarli do poszukiwanych, stwierdzono zgon 40 i 41-latka. Obaj pracowali na kopalni już wiele lat. Jeden z nich był operatorem kombajnu chodnikowego, a więc cenionym specjalistą w swojej dziedzinie.
"Okoliczności samego zdarzenia bada specjalnie w tym celu powołana komisja. Z tego miejsca chciałem w imieniu zarządu złożyć najszczersze wyrazy współczucia dla rodzin naszych pracowników. Jednocześnie podziękować wszystkim zaangażowanym w sam proces prowadzonej akcji. Dziękuję bardzo" - mówił wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Żałoba wśród górników
Po tragicznej śmierci dwóch górników w kopalni Pniówek w Pawłowicach całe górnicze środowisko pogrążyło się w głębokiej żałobie. Kondolencje płyną zewsząd z całej Polski, a wielu pracowników kopalni otrzymało przymusowe wolne, aby mogli upamiętnić kolegów i poradzić sobie z traumą.
Podczas briefingu wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej zapewnił, że rodziny ofiar zostały otoczone niezbędną pomocą, w tym wsparciem psychologicznym oraz materialnym. Wyrazy najgłębszego współczucia rodzinom zmarłych górników złożył również premier Donald Tusk. Za pośrednictwem platformy X szef rządu zapewnił także o pomocy dla najbliższych ofiar.
Łączymy się dzisiaj wszyscy w bólu z rodzinami dwóch górników, którzy zginęli w kopalni Pniówek. Władze JSW zapewniły mnie, że bliscy ofiar otoczeni są właściwą opieką i mogą liczyć na wszelką pomoc.
— Donald Tusk (@donaldtusk) December 23, 2025
Wyciek gazu w kopalni w Pawłowicach
22 grudnia około godziny 17 na głębokości 900 metrów w kopalni w Pawłowicach doszło do wydzielenia dużej ilości groźnego metanu. W tym czasie 10 górników pracowało przy fedrowaniu za pomocą wysokowydajnego kombajnu chodnikowego.
Ośmiu pracowników zdążyło uciec ze śmiertelnej pułapki o własnych siłach. Niestety z 40 i 41-letnimi mężczyznami utracono kontakt. Ciała dwójki górników odnaleziono sześć godzin później. Okoliczności tragedii wyjaśni specjalna komisja pod nadzorem odpowiednich służb.