Kobieta zajrzała do studni i zdębiała. Koszmarne odkrycie na prywatnej posesji
Makabryczne odkrycie we wsi Skajboty w województwie warmińsko-mazurskim. Na jednej z prywatnych posesji właścicielka znalazła w przydomowej studni ludzkie zwłoki. Śledczy próbują teraz ustalić tożsamość zmarłego oraz wyjaśnić okoliczności tej tragedii.
Zwłoki odnalezione w studni
Nieruchomość, na której doszło do zdarzenia, zmieniła właściciela ponad rok temu. Nowa gospodyni na co dzień nie korzystała ze studni, ponieważ dom był podłączony do sieci wodociągowej. Do sprawdzenia zbiornika skłoniła ją dopiero rozmowa z mieszkańcami wsi.
Obecna właścicielka korzystała z wodociągu. W ostatnim czasie sąsiedzi jej powiedzieli, że w jej przydomowej studni jest bardzo dobra woda. Postanowiła się o tym przekonać, odsłoniła studnię i tak odkryła w niej zwłoki – relacjonuje oficer prasowy olsztyńskiej policji, podkom. Jacek Wilczewski.
Zobacz więcej: Poszedł na ryby, nie żyje. Tragedia nad wodą, służby były bezradne
Służby zabezpieczają ślady
Ciało zostało sprawnie wydobyte na powierzchnię przez wezwane na miejsce służby ratunkowe. Teren wokół studni został odcięty, a policyjni technicy pod nadzorem prokuratora przystąpili do szczegółowych oględzin. Śledczy zabezpieczyli wszelkie ślady, które mogą pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzeń i ustaleniu, czy do śmierci człowieka przyczyniły się osoby trzecie.
Zobacz więcej: Zaginęła 12-letnia Ela. Policja właśnie przekazała nowe informacje
Czas zgonu pozostają tajemnicą
Na ten moment policja nie ujawnia żadnych szczegółów dotyczących stanu odnalezionego ciała ani płci zmarłej osoby. Funkcjonariusze odmawiają również odpowiedzi na pytania, jak długo zwłoki mogły znajdować się w wodzie oraz czy w powiecie olsztyńskim prowadzono w ostatnim czasie poszukiwania zaginionej osoby, która odpowiadałaby temu odkryciu.
To będzie przedmiotem ustaleń – ucina podkom. Jacek Wilczewski, wskazując, że kluczowe odpowiedzi przyniosą dopiero dalsze czynności śledcze oraz zaplanowana sekcja zwłok.