Była wschodzącą gwiazdą kina, nie żyje. Ceniona aktorka miała tylko 24 lata
Nie żyje Luna Jordan. Niemiecka aktorka odeszła nagle w wieku 24 lat. Przyczyny śmierci nie zostały jeszcze ujawnione. Berlin opłakuje stratę wschodzącej gwiazdy.
Nie żyje Luna Jordan
W wieku 24 lat nagle zmarła Luna Jordan. Wieści o śmierci niemieckiej aktorki potwierdziła agencja Players, która powołuje się na relacje rodziny i bliskich. Gwiazda zmarła 13 maja, jednak nie ujawniono przyczyn jej śmierci. Branża rozrywkowa za naszą zachodnią granicą pogrążyła się w żałobie.
Czytaj także: Nie żyje aktorka „M jak miłość” i „Na dobre i na złe”. Tragiczna wiadomość obiegła Polskę
Luna Jordan była wschodzącą gwiazdą niemieckiego kina
Zmarła miała być nową gwiazdą niemieckiego kina. Pochodziła z Berlina i coraz wyraźniej akcentowała swoją obecność w przestrzeni filmowej. Widzowie znają ją z seriali „Jenseits der Spree”, „Der Bergdoktor” czy „Polizeiruf 110”. Oprócz tego w ostatnim czasie miała pracować przy produkcji opowiadającej o początkach kariery Beatlesów. Otrzymała tam rolę fotografki Astrid Kirchherr.
Czytaj także: Policja na posesji Jarosława Kaczyńskiego. Wiemy, co się stało
Aktorka często poruszała trudne i ważne tematy
Zmarła aktorka nie bała się poruszać trudnych i ważnych społecznie tematów. Wielokrotnie publicznie opowiadała o swoich trudnych doświadczeniach z początków kariery. W młodości za granie w serialach i filmach ponosiła wielką emocjonalną cenę. Oprócz tego mówiła o problemach i trudnościach oddzielenia życia zawodowego od prywatnego.
Kilka lat temu podczas odebrania jednej z nagród, na scenie miała wygłosić mowę o wykorzystywaniu seksualnym w środowisku filmowym i teatralnym. Tamto przemówienie odbiło się w Niemczech szerokim echem i pisały o nim czołowe media.