Awantura w Polsat News. Politycy skoczyli sobie do gardeł
Niedzielne „Śniadanie Rymanowskiego” w Polsat News przyniosło wyjątkowo gorącą wymianę zdań. Dyskusja o relacjach polsko-amerykańskich i sporze wokół marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego szybko przerodziła się w personalny konflikt między prezydenckim ministrem Marcinem Przydaczem a wicemarszałkiem Sejmu Piotrem Zgorzelskim z PSL.
Awantura w Polsat News
Politycy rozmawiali o decyzji ambasadora USA w Polsce Toma Rose’a, który ogłosił zerwanie kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym. W tle pojawiły się również słowa Radosława Sikorskiego, który zapowiedział, że będzie chciał ustalić, „na ile to było stanowisko władz amerykańskich, a na ile osobiste pana ambasadora”.
W pewnym momencie Piotr Zgorzelski zwrócił się do przedstawicieli opozycji.
Warto, żeby przedstawiciele opozycji odpowiedzieli, czy czasami uzgadniana jest agenda polityczna w Polsce z ambasadorem Stanów Zjednoczonych. Bo jeżeli tak, to chcę bardzo mocno zaprotestować, że Polska to nie jest żadna republika bananowa, gdzie się jedzie do ambasadora i się pyta, co mamy robić – powiedział.
Zauważył przy tym, że Marcin Przydacz chce zareagować na jego słowa i poprosił, by ten się wstrzymał.
Pańscy interlokutorzy siedzący tutaj mają dużo większą kulturę osobistą niż pan – dodał.
Zobacz więcej: Nowa funkcja Szymona Hołowni. Nie do wiary, czym będzie się teraz zajmował
Kłótnia posłów na antenie Polsat News
Te słowa wyraźnie zirytowały prezydenckiego ministra.
Pan jest nauczycielem z zawodu. Pan mnie nie poucza, nie jesteśmy w płockiej szkole – odpowiedział Marcin Przydacz.
Wypowiedź wywołała natychmiastową reakcję w studiu.
Co pan ma do płockiej szkoły? – zapytał europoseł KO Bartosz Arłukowicz.
Chwilę później Arłukowicz zaostrzył ton.
Mam wrażenie, że pan mógłby mieć aspiracje, aby płocką szkołę ukończyć, aczkolwiek kompetencji panu z pewnością do tego brakuje – stwierdził.
Gdy Marcin Przydacz próbował mu przerwać, dodał:
Niech pan wytrzyma chwilę, niech nauczą pana w tej kancelarii prezydenta te chłopaki, te Boguckie, Andruszkiewicze troszeczkę cierpliwości.
Zobacz więcej: Nie wytrzymała i wypaliła do posła PiS. Dostała taką odpowiedź, że ją zamurowało
Reakcja Piotra Zgorzelskiego
Przychodzi do programu taki cham i po prostu ubliża płockiej szkole – powiedział. Podkreślił przy tym, że w Płocku znajduje się jedna z najstarszych szkół w Polsce.
Atmosfera w studiu była napięta, a prowadzący program zaapelował o powrót do merytorycznej dyskusji i unikanie argumentów ad personam. Wątek osobistych wycieczek został w końcu zamknięty, jednak emocje towarzyszące tej wymianie zdań na długo zapadną widzom w pamięć.