Alarmy bombowe w całej Warszawie, zarządzono pilne ewakuacje. Wszystkie służby w akcji
Warszawa od rana nękana jest fałszywymi alarmami bombowymi w szkołach. Jak donosi „Miejski Reporter”, maile z pogróżkami trafiły na skrzynki dyrekcji. Policja prowadzi przeszukania placówek edukacyjnych i ewakuację uczniów, oraz personelu.
Warszawa. Alarmy b0mbowe w szkołach
W poniedziałek 16 marca w wielu warszawskich placówkach pojawiła się policja. Szkoły masowo zaczęły zgłaszać mailowe pogróżki o bombach. Każda dyrekcja była zobowiązana zawiadomić służby, w celu zapewnienia bezpieczeństwa. W niektórych placówkach zdecydowano się na przerwanie zajęć i ewakuację uczniów oraz personelu.
W wielu placówkach trwa pilna akcja pirotechników i ekspertów. Przeszukiwane są całe budynki, wykorzystywane są specjalistyczne sprzęty oraz psy tropiące. Jak donosi portal „Miejski Reporter”, jak dotąd w żadnej szkole nie znaleziono nic podejrzanego.
Czytaj także: Ledwo Nawrocki zawetował ustawę, a tu takie słowa z Niemiec. Ależ cios w prezydenta Polski
Warszawa nękana alarmami, policja szuka sprawcy
Każde zgłoszenie o podejrzeniu bomby na terenie placówki edukacyjnej to dla służb priorytetowa akcja. Policja musi pilnie rozdysponować jednostki, zaplanować akcje oraz w razie potrzeby, ewakuować uczniów.
Służby w Warszawie poszukują sprawcy, który rozsyła maile do dyrekcji szkół. Jeśli ktokolwiek ma informacje ws. autora fałszywych alarmów bombowych, zobowiązany jest powiadomić o tym funkcjonariuszy.
Co grozi za fałszywy alarm bombowy?
Za zgłoszenie fałszywego alarmu bombowego grożą w Polsce poważne konsekwencje. Osoba, która świadomie informuje służby o nieistniejącym zagrożeniu, może odpowiadać za wywołanie niepotrzebnej akcji ratunkowej oraz wprowadzenie w błąd instytucji publicznych.
Zgodnie z przepisami kodeksu karnego sprawcy grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, a być może nawet do 8 lat więzienia. Dodatkowo sąd może zobowiązać taką osobę do pokrycia kosztów działań policji, straży pożarnej czy innych służb zaangażowanych w akcję. W przypadku kilku alarmów to kolosalne kwoty pieniężne.
Zobacz też: Uderzy potężna wichura. „Nie będzie prądu, zamkną lotniska”