Tragiczne informacje obiegły Polskę. Nie żyje Marian Cygan
Zmarł znany trener Hutnika Kraków. W wieku 85 lat odszedł bowiem Marian Cygan. Kim był, jakich piłkarzy wychował i dlaczego przedwcześnie zakończył własną karierę na boisku?
Nie żyje Marian Cygan
W sobotę 11 kwietnia Klub Sportowy Hutnik Kraków poinformował o śmierci Mariana Cygana. Jak przekazano w komunikacie na oficjalnej stronie drużyny:
Krakowskie środowisko piłkarskie obiegła bardzo smutna wiadomość – w wieku 85 lat odszedł Marian Cygan, wieloletni zawodnik i trener naszego klubu.
Sportowiec przeżył 85 lat. Informacja o jego odejściu obiegła internet zaledwie jeden dzień po śmierci innej ikony polskiej piłki nożnej – Jacka Magiery.
Kto to Marian Cygan?
To polski sportowiec, bramkarz w piłce nożnej oraz słynny trener. Od dzieciństwa uczęszczał do klubu Cracovia, a w 1964 roku trafił na Suche Stawy. Niestety z przyczyn zdrowotnych musiał zakończyć karierę w wieku zaledwie 25 lat.
W obliczu przeciwności losu Cygan znalazł jednak swoją drogę w świecie piłki nożnej. W Klubie Sportowym Hutnik Kraków pełnił m.in. funkcję trenera. Odpowiadał za pierwszą drużynę HKS w latach: 1971, 1983, 1985-1986. Z pasją zajmował się nie tylko edukacją sportową, ale także przede wszystkim wychowaniem swoich podopiecznych.
Wychowankowie ikony polskiego futbolu
To właśnie Marian Cygan odpowiadał za wyszkolenie wielu wybitnych polskich piłkarzy. W gronie wychowanków krakowskiego sportowca znajdują się nazwiska, takie jak:
- Mateusz Klich,
- Bartosz Kapustka,
- Michał Pazdan,
- Sławomir Peszko,
- Krzysztof Bukalski czy
- Mirosław Waligóra.
Jaki był trener prywatnie?
„Człowiek o żelaznych zasadach”
Pod wpisem krakowskiego klubu pojawiły się komentarze wychowanków Cygana, w których nie brakowało słów podziwu i wyrazów szacunku. Jak napisał jeden z internautów o zmarłym był „kulturalny, rzeczowy, z poczuciem humoru w krakowskim żargonie”, a przy tym osiągał bardzo dobre wyniki. Kolejny z użytkowników dodał również:
Wielka osobowość. Człowiek o żelaznych zasadach. Dzisiaj takich trenerów nie ma. Mam go w sercu na cale życie.
Inni internauci chwalili także podejście trenera do uczniów oraz wypisywali jak wiele mu zawdzięczają. Pojawiły się także życzenia spoczynku w pokoju.