Syn zmarłego Jacka Magiery zrobił to po golu. Trudno powstrzymać łzy
W piątek media obiegła tragiczna wiadomość o niespodziewanej śmierci Jacka Magiery. 49-letni trener reprezentacji Polski stracił przytomność podczas biegania. Lekarzom nie udało się go uratować. Jego syn oddał mu hołd podczas meczu.
Nie żyje Jacek Magiera
Jacek Magiera zmarł nagle 10 kwietnia. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że jego śmierć miała charakter naturalny i była związana z przyczynami zdrowotnymi. Ciągle trwa jednak postępowanie w sprawie. W dniu, w którym doszło do tragedii, drugi trener reprezentacji Polski biegał we wrocławskim parku Grabiszyńskiego. W pewnym momencie stracił przytomność.
Na miejsce została wezwana karetka pogotowia. Jacek Magiera został odtransportowany do szpitala. Jego życia nie udało się jednak uratować. 49-latek osierocił dwoje dzieci: 14-letnią Małgorzatę i 12-letniego Jana.
Syn Jacka Magiery oddał ojcu hołd
Podczas meczu WKS Śląsk Wrocław z Athletic Wrocław syn Jacka Magiery oddał hołd zmarłemu ojcu. 12-letni Jan po udanym rzucie wolnym zdjął koszulkę i uklęknął na murawie, po czym pochylił głowę i uniósł ręce ku niebu. Pod klubowym t-shirtem miał bluzkę z inicjałami Jacka Magiery i napisem: „Kochany tatusiu na zawsze będziesz w moim sercu”.
Na plecach nastolatka widniał numer 18 i przydomek Magic, którym zmarły trener posługiwał się podczas kariery zawodniczej. Nagranie szybko obiegło media społecznościowe, wywołując ogromne wzruszenie wśród internautów.
Niesamowicie wzruszające. Tata na pewno patrzył z góry i był niesamowicie dumny – czytamy w sekcji komentarzy.
Jan Magiera strzela piękną bramkę z rzutu wolnego w 12. minucie meczu WKS Śląsk Wrocław – Athletic Wrocław U-12 w rozgrywkach D2.
— Piotr Kotarski (@KotarPiotr) April 12, 2026
Gol z dedykacją dla Tatusia Jacka Magiery 🕊️💔⚽ #niedziela #wrocław pic.twitter.com/xJu4r4P8Fv