Polak ujawnia, co dzieje się w Wenezueli. Wszystko tuż po ataku USA
Atak USA na Wenezuelę wstrząsnął światową sceną polityczną i natychmiast wywołał międzynarodową debatę. Jednocześnie informacje o pojmaniu prezydenta Nicolása Maduro spotkały się z mieszanymi reakcjami rządów, choć w samej Wenezueli nastroje są raczej zgodne. Jak relacjonuje Polak mieszkający w kraju od lat, wielu obywateli nie okazuje żalu po dyktatorze. Co więcej, rozmówca ujawnia, jakie emocje dominują dziś w wenezuelskim społeczeństwie.
Polak ujawnia nastroje po ataku USA na Wenezuelę
Dominik Zakrzewski to Polak, który od kilku lat mieszka w Wenezueli. W rozmowie z redakcją „Faktu” opowiedział o sytuacji i nastrojach panujących w tamtejszym społeczeństwie.
Jak ujawnił, mieszkańcy kraju są bardzo zadowoleni, że skończyła się dyktatura Nicolasa Maduro. Mąż pana Dominika na wieść o ataku USA miał nawet zacząć płakać ze szczęścia:
Obudziliśmy się w sobotę o 8.30. Teściowa do nas zadzwoniła, powiedziała, co się dzieje, dostaliśmy też wiadomości. Oczywiście ja i mąż zaczęliśmy płakać ze szczęścia. Jego to bardziej przejęło, ale ja też się wtopiłem w tę kulturę i w to społeczeństwo – mówi Polak mieszkający w Wenezueli dla „Faktu”.
Wenezuela nie żałuje Nicolasa Maduro
Polak mieszkający w Wenezueli wprost mówi o radości z końca dyktatury Nicolasa Maduro. Jak wspomina, kraj pod rządami prezydenta chylił się ku upadkowi. Życie mieszkańców miało być wyjątkowo trudne, m.in. przez trudny dostęp do podstawowej żywności.
Ludzie nie mieli co jeść, było po prostu ciężko. Wszystko jest tu opóźnione. Wszystko zajmuje dwa razy więcej czasu niż w Ameryce albo w Europie. – mówi pan Dominik.
Rozmówca „Faktu” podkreśla także „związek” USA i Wenezueli. W jego opinii ludzie są przyjaźnie nastawieni do Ameryki, choć zdają sobie sprawę także z wad Stanów Zjednoczonych. Co więcej, Polak docenia humanitarne przeprowadzenie operacji wojskowej przez Trumpa. Jak podkreśla, celem bombardowań były tylko konkretne budynki.
Nie chcę powiedzieć, że ludzie kochają Amerykę, bo tutaj nie klęczymy i nie modlimy się do niej. Ale jest kooperacja. Ludzie są wdzięczni i musicie rozumieć, że Stany Zjednoczone i Wenezuela mają bardzo silny związek. Nasz kraj jest bogaty w różne zasoby. Jest oczywiście ropa. Trzeba też zwrócić uwagę na to, że Amerykanie zaatakowali konkretne budynki. Ich celem nie była ludność cywilna
Atak USA na Wenezuelę
W nocy 3 stycznia Stany Zjednoczone przeprowadziły operację wojskową w Wenezueli. Siły lotnictwa zbombardowały budynki wojska Nicolasa Maduro i wyłączyły kluczowe systemy obrony.
Specjalny oddział Delta Force dostał się do willi dyktatora w Caracas i pojmał prezydenta Wenezueli wraz z jego żoną. Para została przetransportowana do USA, gdzie czeka obecnie na zarzuty. Tuż po zakończeniu operacji informacje potwierdził sam Donald Trump na platformie Truth Social.
Stany Zjednoczone przeprowadziły dużą operację przeciwko Wenezueli i jej przywódcy Nicolasowi Maduro, który — razem z żoną — został schwytany i wywieziony z kraju – napisał Donald Trump.