Niespodziewany zwrot akcji ws. Ziobry. Sąd zdecydował
W czwartek w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa rozpoczęło się posiedzenie aresztowe Zbigniewa Ziobry. Obrońcy byłego ministra sprawiedliwości tłumaczą, że złożyli trzy wnioski w tej sprawie. Jest decyzja.
Sprawa Zbigniewa Ziobry została przerwana
To trzecie posiedzenie aresztowe byłego ministra sprawiedliwości, ponieważ wcześniej dwukrotnie było przekładane. Podczas pierwszej przerwy mecenas Bartosz Lewandowski przekazał, że złożono wniosek o przeniesienie sprawy do innego sądu.
Jak argumentował obrońca Zbigniewa Ziobry, prośba ta była ściśle związana z faktem, że w lipcu 2024 roku doszło do rezygnacji wiceprezesa sądu do spraw karnych z powodu „nacisków politycznych ze strony [ówczesnego – przyp. red.] ministra sprawiedliwości. Wydarzyło się to czasie, gdy trwało posiedzenie aresztowe ws. Marcina Romanowskiego.
Pani sędzia może mieć wrażenie, że w przypadku, gdy jej wyrok nie spodoba się prokuratorowi generalnemu, to spotkają ją represje. Dlatego taki wniosek został złożony, żeby sprawę te rozpatrywał inny sąd, a nie ten, w którym się teraz znajdujemy – tłumaczył.
Jest decyzja ws. złożonego wniosku
Podczas drugiej przerwy kolejny z obrońców Zbigniewa Ziobry, mecenas Adam Gomoła przekazał, że wniosek, by sprawą zajął się inny sąd, odrzucono. Tłumaczył, że nie znaleziono ku temu podstaw.
Następnie podjęto decyzje o złożeniu kolejnego wniosku, dotyczącego tego, by „z uwagi na szczególną wagę i zawiłość tej sprawy” rozpoznanie jej prowadziło trzech sędziów. Jak tłumaczył obrońca byłego ministra sprawiedliwości, mieli ku temu istotne przesłanki. Zaznaczył, że „wnioski wcześniejsze, o wyłączenie pani sędzi, czy wnioski o przekazanie sprawy do Sądu Najwyższego, były wnioskami dalej idącymi”.
Zdaniem mecenasa Bartosza Lewandowskiego rozszerzenie składu sędziowskiego jest niezbędne. Wyjaśnił, że jedna osoba może odczuwać presję, w szczególności w sprawie medialnej. Ostatecznie jednak wniosek ten, podobnie jak poprzedni, odrzucono.
Co więcej, złożono kolejny, tym razem dotyczący zapoznania się przez obrońców z protokołami przesłuchań m.in. Urszuli D. czy Karoliny Ś, które były urzędniczkami MS, czy Marcina Romanowskiego. W tym przypadku sąd wyraził zgodę.
Obrońcy Zbigniewa Ziobry dążą do celu
Mecenas Adam Gomoła tłumaczył, że wraz z mec. Bartoszem Lewandowskim pragną w pełni skupić się na sprawie byłego ministra sprawiedliwości. Zaznaczył, że jako obrońcy chcą wyczerpać drogę związaną nie tylko ze składem sądu, ale również z kompletnością materiału dowodowego.
Zanim będzie nam dane wdać się merytorycznie w spór w tej sprawie, czyli przedstawić argumenty dotyczące braku zawinienia pana ministra i braku znamion przestępstw, które mu się zarzuca, musimy wyczerpać drogę związaną ze składem sądu i z kompletnością materiału dowodowego – powiedział mec. Adam Gomoła.