Maria Zacharowa grozi Polsce. „Bezprawne i prowokacyjne działania”
Maria Zacharowa mocno skomentowała decyzję Radosława Sikorskiego o wycofaniu zgody na działanie rosyjskiego konsulatu w Gdańsku. Rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych bez ogródek stwierdziła, że Polska podjęła się „bezprawnych i prowokacyjnych działań”.
Maria Zacharowa skomentowała sprawę rosyjskiego konsulatu w Gdańsku
W czwartek 25 grudnia Maria Zacharowa, rzeczniczka MSZ Rosji, mocnymi skomentowała sytuację, która dzieje się obecnie w Gdańsku. Rosyjscy dyplomaci mieli opuścić budynek przy ul. Batorego do 23 grudnia, jednak pracownicy Urzędu Miasta w Gdańsku nie byli w stanie dostać się do środka po tym terminie.
Według szefowej rosyjskiego MSZ, jej kraj nie ma sobie nic do zarzucenia. Zdaniem Zacharowej to Polska podjęła się „bezprawnych i prowokacyjnych działań”.
– Ta nieruchomość została przekazana ZSRR do nieograniczonego i bezpłatnego użytku w okresie powojennym – stwierdziła Maria Zacharowa.
Maria Zacharowa grozi Polsce
Na tym jednak Maria Zacharowa nie poprzestała. Jej kolejne słowa były o wiele mocniejsze i bez większych subtelności zaczęła grozić Polsce.
– Zalecamy, aby Polacy, którzy mają najwyraźniej głowy rozgrzane gorączką (…), najpierw zastanowili się nad wszystkimi możliwymi konsekwencjami takich nielegalnych i prowokacyjnych działań. Jest wiele przykładów tego, jak reaguje Rosja i jak bolesne są to odpowiedzi dla tych, którzy działają bezprawnie wobec naszego kraju – powiedziała Zacharowa.
Dlaczego Zacharowa grozi Polsce?
Cała afera dotyczy decyzji, którą 19 listopada podjął Radosław Sikorski. W odpowiedzi na akty dywersji na polskiej kolei, za którymi mieli stać Rosjanie, wicepremier i minister spraw zagranicznych postanowił cofnąć zgodę na działanie rosyjskiego konsulatu w Gdańsku. Stronie rosyjskiej dał czas do 23 grudnia, by zwolniła zajmowany dotychczas budynek, tak się jednak nie stało.