Gorąco w Sejmie. Poseł PiS nie wytrzymał, niespodziewanie wspomniał o Trumpie
Poseł PiS nie wytrzymał podczas obrad Sejmu. Zbigniew Kuźmiuk po wejściu na mównicę wygłosił mocne oskarżenia w stronę koalicji rządzącej. Politykom KO po atakach na Donalda Trumpa zarzucił… prorosyjskość.
Donald Trump „głównym bohaterem” w Sejmie
W Sejmie trwa 54. posiedzenie posłów. Głównym punktem obrad będzie m.in. głosowanie nad przyjęciem ustawy „CPN”, która ma zmniejszyć cenę paliwa na stacjach benzynowych. W wystąpieniach politycy koalicji rządzącej nie ukrywali, skąd bierze się wysoka cena:
Nikt na tej sali nie wywołał wojny w Iranie. Wszystkie zarzuty, że jest kryzys paliwowy na świecie, kierujcie nie do rządu, ale do Waszyngtonu i Tel Awiwu – mówił Jarosław Urbaniak z KO.
Koalicja wprost wytykała kryzys jako skutek działań Donalda Trumpa i USA. Wielokrotnie podkreślano, że wojna w Iranie doprowadziła do tragicznych konsekwencji dla cen paliw na świecie. Słowa posłów KO oburzyły m.in. Zbigniewa Kuźmiuka z PiS.
Gorąco w Sejmie, poseł PiS nie wytrzymał
Poseł Prawa i Sprawiedliwości postanowił zareagować na słowa rządzących i ostro odpowiedział z mównicy. Zdaniem Zbigniewa Kuźmiuka, narracja Koalicji Obywatelskiej jest szkodliwa i… prorosyjska. W swoim wystąpieniu polityk stwierdził, że USA to strategiczny partner Polski, który zapewnia nam bezpieczeństwo. Zasugerował, że to osłabianie wizerunkowe sojusznika, które wspiera Rosję:
Wczoraj tu się odbyły gremialne ataki na prezydenta Trumpa i na Stany Zjednoczone. Nasz strategiczny partner, który udostępnia nam najwyższe technologie, jeśli chodzi o obronność. Powoduje, że tutaj stacjonuje 11 tys. żołnierzy. A państwo sobie, za przeproszeniem, gęby wycieracie Trumpem, który gwarantuje nam bezpieczeństwo. To są dopiero ruskie onuce, to jest dopiero prorosyjskość – wygłaszał Zbigniew Kuźmiuk.
Czytaj także: Przełom ws. tragicznego wypadku na A1. Sensacyjne dane z czarnych skrzynek pogrążają Sebastiana M.
Poseł PiS wywołał ostre reakcje na sali sejmowej
Na wystąpienie posła PiS szybko odpowiedzieli przedstawiciele koalicji rządzącej. Zdaniem Jarosława Urbaniaka z KO, mowa Kuźmiuka była „desperacka”. Polityk wytknął Donaldowi Trumpowi, że wojna w Iranie miała potrwać kilka dni, a zaraz minie miesiąc od jej rozpoczęcia. Prawicy zarzucił natomiast cynizm i „robienie sobie zdjęć z Trumpem”:
Wy z Trumpem robicie sobie zdjęcia, zamiast z nim o tym rozmawiać. To miała być wojna kilkudniowa, a trwa już kilka tygodni. Projekty są właśnie teraz, bo przestaliśmy wierzyć, że problem zostanie w najbliższym czasie rozwiązany – mówił Urbaniak.
Z kolei Tomasz Trela także wskazał winowajcę kryzysu paliwowego. Jak dodał, jeśli ktoś tego nie widzi, jest „oderwany od rzeczywistości”:
Jeśli uważacie, że ten kryzys wziął się znikąd, to jesteście oderwani od rzeczywistości – mówił Trela z Lewicy.
Czytaj także: Potężne załamanie pogody w Polsce. W tych regionach będzie najgorzej