Ciemne chmury nad Grzegorzem Braunem. Parlament Europejski właśnie zdecydował
Parlament Europejski zagłosował za odebraniem immunitetu Grzegorzowi Braunowi. Chodzi m.in. o zniszczenie flag Ukrainy, UE i LGBT+ oraz zaprzeczanie Holocaustowi.
Grzegorz Braun stracił immunitet
W czwartek 26 marca Parlament Europejski (PE) zdecydował o odebraniu immunitetu Grzegorzowi Braunowi. Podczas misji plenarnej w Brukseli (Belgia) członkowie organizacji przeprowadzili głosowanie w tej sprawie. Przyczyną odebrania immunitetu liderowi Konfederacji Korony Polskiej (KKP) były więc dwa incydenty:
- zniszczenie flag Ukrainy, Unii Europejskiej (UE) i środowisk LGBT+ oraz
- zaprzeczanie istnienia Holocaustu w trakcie rządów niemieckiej Trzeciej Rzeszy.
Głosowanie odbyło się po godzinie 11:00, a jego wynik zdecydował o odebraniu politykowi immunitetu. Podobne głosowanie odbyło się także dwa dni wcześniej (24 marca) w Komisji Prawnej PE (JURI), która również jednogłośnie opowiedziała się za pozbawieniem działacza KKP przywileju.
„PE nie miał żadnych wątpliwości”
Polska Agencja Prasowa (PAP) skontaktowała się z polskim europosłem Krzysztofem Śmiszkiem. W rozmowie z prasą stwierdził on, że PE „nie miał żadnych wątpliwości” w sprawie uchylenia immunitetu Grzegorza Brauna. Polityk dodał przy tym, że zachowanie lidera KKP nie przystaje do norm parlamentarnych:
Działania, które podejmuje Grzegorz Braun, nie mieszczą się w nawet najszerzej pojmowanej działalności parlamentarnej. Antysemityzm, przemoc, dyskryminacja to nie są wartości europejskie.
Co więcej, Śmiszek zapewnił, że „nikt przytomny” nie staje w obronie tego typu zachowania. Zauważył, że liczy teraz na polską prokuraturę i szybkie działania sądu. Po odebraniu Braunowi immunitetu przez PE polska prokuratura ma bowiem prawo wszcząć dochodzenie.
„Szczególnie odrażająca” kwestia Grzegorza Brauna
Z kolei europoseł Michał Wawrykiewicz stwierdził, że decyzja PE potwierdziła jednomyślną rekomendację JURI. Zauważył, że dzięki uchyleniu immunitetu prokuratura rozpocznie sprawę w „szczególnie odrażającej” kwestii zaprzeczenia istnieniu komór gazowych w Auschwitz.
Braun jest niewątpliwie liderem, jeśli chodzi o wnioski o zgodę PE na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej – przekazał polityk. – A także niewątpliwie postacią rozpoznawalną w Brukseli z tej zdecydowanie najbardziej negatywnej strony.