Awantura w Sejmie. Dawno nie było tak gorąco, nagle doszło do krzyków
W piątkowy poranek Sejm stał się miejscem wielkiej awantury posłów. Podczas posiedzenia głównym tematem obrad było oczywiście weto Karola Nawrockiego ws. programu SAFE. Politycy koalicji rządzącej krytykowali i atakowali głowę państwa, a opozycja nie pozostawała im dłużna. Nie do wiary, jakie słowa padały z mównicy sejmowej.
Awantura w Sejmie
W piątek 13 marca odbywa się 53. posiedzenie Sejmu. Głównym tematem obrad jest oczywiście wczorajsze weto prezydenta Karola Nawrockiego ws. przyjęcia unijnego programu SAFE. Posłowie koalicji rządzącej nie oszczędzali głowy państwa, a z mównicy leciały w jego stronę mocne oskarżenia i słowa.
Szczególnie gorąco zrobiło się, kiedy na mównicy pojawił się poseł Koalicji Obywatelskiej – Jerzy Meysztowicz. W swoim wystąpieniu stwierdził, że Karol Nawrocki zdradził polskie interesy narodowe i nie radzi sobie z urzędem prezydenta RP. Co szokujące, polityk polecił mu… powrót do pracy w Grand Hotelu:
Od wczoraj oszczędniej używam określenia „prezydent”. Karol Nawrocki wczoraj skłamał. Karol Nawrocki zdradził wczoraj polskie interesy narodowe, jako zwierzchnik sił zbrojnych zdradził polskie wojsko i inne służby mundurowe (…)
Karol Nawrocki naraził Polskę na duże niebezpieczeństwo wobec zagrożenia ze Wschodu. Jest osobą, którą ta funkcja po prostu przerasta. Panie Karolu Nawrocki, zawsze może pan złożyć ten urząd i wrócić do pracy w Grand Hotelu – powiedział z mównicy Meysztowicz.
Te słowa wywołały burzę na sali obrad i rozgorzała jeszcze większa awantura.
Czytaj także: Zapadła decyzja Sejmu ws. nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W PiS zawrzało
Sejm. Okrzyki i gorąca dyskusja ws. SAFE
W obronie decyzji prezydenta wystąpili m.in. posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Ich nowy kandydat na premiera – Przemysław Czarnek, zwrócił się do marszałka Włodzimierza Czarzastego, aby przyjąć tzw. „polski SAFE”, czyli projekt Karola Nawrockiego we współpracy z NBP.
Marszałek Sejmu próbował odpowiedzieć, jednak wówczas posłowie opozycji zaczęli głośno skandować:
Precz z komuną! Precz z komuną! – grzmiały ławy poselskie.
Później na mównicę wszedł Zbigniew Bogucki – szef Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Polityk w swojej wypowiedzi mocno uderzył w rządzących.
Zobacz też: Kaczyński stanowczo po decyzji Nawrockiego. „Postawiliśmy na jednego konia”
Zbigniew Bogucki w Sejmie
Szef kancelarii Karola Nawrockiego postanowił uderzyć w rządzących. W swoim przemówieniu postanowił przypomnieć posłom czasy rządów PiS. Jak mówił, kiedy ówczesny rząd powoływał Wojska Obrony Terytorialnej, czy też budował mur na granicy z Białorusią, dzisiejszy rząd był temu przeciwny.
Zbigniew Bogucki postanowił nawiązać także do sytuacji wojska. Jego zdaniem koalicjanci byli bierni, kiedy „pluto i obrażano żołnierzy”. Podkreślił także, że „Karola Nawrockiego nie trzeba uczyć patriotyzmu”:
Zostaliście spuszczeni jak psy gończe na prezydenta Nawrockiego za to, że stoi za interesem Polski. Mówicie o zdradzie. Gdzie byliście, gdy były powoływane Wojska Obrony Terytorialnej? Byliście za czy przeciw? Gdzie byliście, gdy PiS i patrioci chcieli budować mur na granicy? Gdzie był rząd dzisiejszy? Gdzie byliście, gdy pluto i obrażano żołnierzy? – grzmiał z mównicy Zbigniew Bogucki.