Zaskakujące zakazy w sanatoriach. Za ten błąd zapłacisz nawet 10 tys. zł kary
Wyjazd do uzdrowiska to dla wielu czas regeneracji, jednak chwila nieuwagi przy czytaniu regulaminu może zamienić wypoczynek w finansowy koszmar. Sanatoria w całej Polsce wprowadzają coraz bardziej rygorystyczne i dla niektórych – zaskakujące kary finansowe.
Czego nie można robić w kurortach?
W popularnych kurortach, takich jak Świnoujście, ośrodki kładą ogromny nacisk na bezpieczeństwo i sprawne działanie infrastruktury. Złamanie prostych zasad może słono kosztować:
-
Przeciążenie windy: Jeśli w windzie znajdzie się więcej niż 4 osoby i dojdzie do jej awarii, każdy pasażer płaci 100 zł, a do rachunku doliczane jest 500 zł za wezwanie serwisu.
-
Używanie kosmetyków poza łazienką: Rozpylanie lakieru do włosów, dezodorantu czy używanie suszarki w pokoju (zamiast w łazience) grozi uruchomieniem czujników dymu. Kara za wywołanie fałszywego alarmu to 1 000 zł.
-
Ręczny ostrzegacz pożarowy: Za bezpodstawne wciśnięcie przycisku alarmowego grozi sankcja w wysokości nawet 10 000 zł.
Zobacz więcej: Ta grupa krwi wyraźnie zwiększa ryzyko przewlekłej choroby. Badania nie pozostawiają złudzeń
Zakaz suszenia grzybów i „godzina policyjna”
Niektóre uzdrowiska wprowadzają specyficzne zakazy, wynikające z lokalnych doświadczeń lub dbałości o estetykę i zapach w pokojach:
-
Iwonicz-Zdrój: Obowiązuje tu bezwzględny zakaz wnoszenia i suszenia grzybów w pokojach. Przyłapanie na tym procederze kosztuje 500 zł.
-
Nałęczów: Kuracjuszy obowiązuje zakaz opuszczania terenu sanatorium w godzinach nocnych.
-
Krynica-Zdrój: Do pokoi nie wolno wnosić sprzętu sportowego, w tym rowerów, nart czy segwayów.
Używanie kosmetyków poza łazienką: Rozpylanie lakieru do włosów, dezodorantu czy używanie suszarki w pokoju (zamiast w łazience) grozi uruchomieniem czujników dymu. Kara za wywołanie fałszywego alarmu to 1 000 zł.
Ręczny ostrzegacz pożarowy: Za bezpodstawne wciśnięcie przycisku alarmowego grozi sankcja w wysokości nawet 10 000 zł.
Zobacz więcej: Ta grupa krwi wyraźnie zwiększa ryzyko przewlekłej choroby. Badania nie pozostawiają złudzeń
Zakaz suszenia grzybów i „godzina policyjna”
Niektóre uzdrowiska wprowadzają specyficzne zakazy, wynikające z lokalnych doświadczeń lub dbałości o estetykę i zapach w pokojach:
-
Iwonicz-Zdrój: Obowiązuje tu bezwzględny zakaz wnoszenia i suszenia grzybów w pokojach. Przyłapanie na tym procederze kosztuje 500 zł.
-
Nałęczów: Kuracjuszy obowiązuje zakaz opuszczania terenu sanatorium w godzinach nocnych.
-
Krynica-Zdrój: Do pokoi nie wolno wnosić sprzętu sportowego, w tym rowerów, nart czy segwayów.
Zobacz więcej: Strzały w polskiej fabryce, pilnie ewakuowano 400 osób. Na miejscu zaroiło się od służb, trwa obława
Standardowe zakazy i nowe przepisy o alkoholu
Większość placówek (m.in. w Kołobrzegu) rygorysty
Iwonicz-Zdrój: Obowiązuje tu bezwzględny zakaz wnoszenia i suszenia grzybów w pokojach. Przyłapanie na tym procederze kosztuje 500 zł.
Nałęczów: Kuracjuszy obowiązuje zakaz opuszczania terenu sanatorium w godzinach nocnych.
Krynica-Zdrój: Do pokoi nie wolno wnosić sprzętu sportowego, w tym rowerów, nart czy segwayów.
Zobacz więcej: Strzały w polskiej fabryce, pilnie ewakuowano 400 osób. Na miejscu zaroiło się od służb, trwa obława
Standardowe zakazy i nowe przepisy o alkoholu
Większość placówek (m.in. w Kołobrzegu) rygorystycznie podchodzi do tzw. „gapowego”. Samowolne skrócenie pobytu bez ważnej przyczyny losowej to koszt rzędu 201-214 zł za każdą niewykorzystaną dobę.
Ponadto, resort zdrowia planuje zaostrzenie przepisów, które uderzą w „tradycje” niektórych kuracjuszy. Szykowany jest całkowity zakaz sprzedaży alkoholu w placówkach medycznych, co obejmie również sklepiki i kawiarnie na terenie sanatoriów.
Ważne: Pamiętaj, że standardowy zakaz palenia (również e-papierosów) zazwyczaj obejmuje także balkony. Za złamanie tego przepisu grożą kary porządkowe oraz koszty ozonowania pokoju.