Upały zbliżają się do Polski. Synoptycy nie mają wątpliwości, padła data
Po niezwykle ciepłej i słonecznej majówce nadeszła znaczna zmiana pogody. Pojawiły się opady deszczu, a temperatura znacznie spadła. Okazuje się jednak, że taka aura nie potrwa długo. Z najnowszych prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że do Polski zbliżają się upały. Znamy datę.
Szykuje się zmiana w pogodzie
Majówka zaskoczyła Polaków niezwykle ciepłą i pogodną aurą. Następne dni przyniosły ochłodzenie, a ostatnio mieliśmy do czynienia także z opadami deszczu. W czwartek (14 marca) w Warszawie, Łodzi oraz Poznaniu termometry w najcieplejszym momencie dnia wskazywały 17 st. C. Jeśli chodzi jednak o północne i południowe krańce kraju, to ich mieszkańcy odczuwali wyraźny chłód.
Sytuacja pogodowa w Polsce ulegnie zmianie już w weekend (piątek i sobota). W Krakowie i okolicach Nowego Sącza termometry wskażą zaledwie 12-13 stopni Celsjusza, ale w Białymstoku, Suwałkach oraz Łomży będzie można liczyć nawet na 18-19 stopni Celsjusza. W niedzielę z kolei mieszkańcy Białegostoku, Lublina oraz okolic Ełku będą mogli cieszyć się temperaturą ok. 21 st. C.
Wtedy w Polsce zrobi się ciepło
Przełomowa zmiana pogody nadejdzie do Polski 19 i 20 maja. We wtorek w Zielonej Górze, Gorzowie Wielkopolskim i we Wrocławiu termometry będą wskazywać 20 stopni Celsjusza. W środę z kolei masa cieplejszego strumienia wpłynie także do centrum kraju. Mieszkańcy Warszawy, Bydgoszczy i Torunia będą mogli cieszyć się temperaturami w okolicach 21-22 stopni Celsjusza.
Co więcej, od wtorku i środy będzie można liczyć także na stabilizację pogody i wzrost temperatur w regionach kraju, w których do tej pory było chłodniej. Jedynie w Tatrach będzie dość chłodno (termometry wskażą około 13 stopni Celsjusza), ale w pozostałej części Polski będzie można liczyć na powiew prawdziwej wiosny.
Upały powrócą do Polski. Jest data
Z dziesięciodniowej prognozy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że końcówka maja będzie wyjątkowo ciepła. Najwyższe temperatury odnotujemy w piątek (22 maja) i sobotę (23 maja). Najcieplej będzie w Gorzowie Wielkopolskim i Zielonej Górze – tam termometry wskażą nawet 26 stopni Celsjusza. Zaledwie jeden stopień mniej będzie we Wrocławiu. Legnicy i okolicach Głogowa.
Mieszkańcy centrum kraju będą mogli liczyć na temperatury w okolicach 22-23 stopni Celsjusza. Niemiłe zaskoczenie czeka mieszkańców południowo-wschodnich krańców Polski. Tam termometry wskażą zaledwie 15 stopni Celsjusza.