Tragedia na boisku. Nie żyje 39-letni piłkarz. Osierocił dwóch synów
Do tragedii doszło podczas gry treningowej. 39-letni piłkarz zasłabł na boisku. Koledzy z zespołu próbowali go reanimować, jednak nawet działania służb ratunkowych nie przyniosły rezultatu. Piłkarz zmarł godzinę później.
Nie żyje 39-letni piłkarz
Smutne wieści dla świata piłki nożnej. Nie żyje piłkarz Parabita City, lokalnego klubu prowincji Lecce dla graczy będących powyżej 30. roku życia, Riccardo Chetta. Sportowiec zmarł w piątek 16 stycznia.
Piłkarz w trakcie treningu nieoczekiwanie zasłabł, a obecni na miejscu koledzy natychmiast ruszyli mu na pomoc. Rozpoczęli reanimację, użyli również defibrylatora, a w międzyczasie wezwali służby. Te zjawiły się na miejscu błyskawicznie. Ratownicy zajęli się sportowcem, lecz godzinę po zdarzeniu stwierdzono zgon 39-latka.
Jaka była przyczyna śmierci piłkarza?
Jak podają media, pojawiły się wstępne informacje dotyczące przyczyny zgonu Riccardo Chetty. Te wskazują na możliwą arytmię serca z migotaniem komór. Piłkarz najprawdopodobniej doznał poważnego zaburzenia rytmu serca, co następnie skutkowało uniemożliwieniem prawidłowego pompowania krwi. To mogło przyczynić się do zatrzymania akcji serca.
Riccardo Chetta pozostawił żonę i dzieci
39-latek był nie tylko piłkarzem lokalnej ligi, ale również prowadził agencję podróży, a także zajmował się obiektami agroturystycznymi. Swoją działalnością systematycznie chwalił się w mediach społecznościowych. Prywatnie był żonaty i miał dwóch synów – jeden z nich ma sześć lat, a drugi trzy lata.