Szokujące słowa w pamiętniku mamy Madzi. To dlatego za**ła córkę
24 stycznia minęło 14 lat od jednej z najgłośniejszych tragedii w historii polskiej kryminalistyki. W 2012 roku Katarzyna W. z Sosnowca pozbawiła życia półroczną córeczkę Madzię. Powód, który popchnął ją do zbrodni, szokuje.
Zabójstwo małej Madzi z Sosnowca
24 stycznia 2012 roku w kamienicy przy ulicy Floriańskiej w sosnowieckiej dzielnicy Pogoń doszło do wstrząsającej zbrodni. 21-letnia wówczas Katarzyna W. z zimną krwią pozbawiła życia półroczną córeczkę. Jej zwłoki ukryła w parku, po czym powiadomiła służby, że dziecko zostało porwane. Utrzymywała, że ona sama została uderzona w głowę i straciła przytomność.
Do rozwiązania sprawy przyczynił się samozwańczy detektyw Krzysztof Rutkowski. Przeprowadził prowokację, na skutek której Katarzyna W. przyznała się do morderstwa. Zanim trafiła za kratki, lansowała się z tabloidach. W rozmowie z Super Expressem żaliła się nawet na to, jak była traktowana w areszcie śledczym. Ostatecznie jednak stanęła przed sądem.
Katarzyna W. nie dostała dożywocia. Dlaczego?
W 2014 roku Katarzyna W. usłyszała wyrok. Sąd apelacyjny skazał ją na 25 lat pozbawienia wolności. Za okoliczności łagodzące uznano młody wiek sprawczyni i dotychczasową niekaralność. Przed śmiercią Madzi wiodła stosunkowo uporządkowane życie.
Czyn jest okropny, stopień winy ogromny, ale nie można zapominać o tym, że ona miała wtedy 21 lat. Ten wiek przemawia za tym, aby nie orzekać kary dożywotniego pozbawienia wolności – mówiła sędzina.
Mama Madzi będzie mogła starać się o przedterminowe zwolnienie po odbyciu 20 lat kary. Zakład karny opuści więc najwcześniej w 2032 roku. Będzie miała wówczas 42 lata.
Dlaczego Katarzyna W. pozbawiła Madzię życia?
Sędzia Bożena Summer-Brason w uzasadnieniu wyroku podkreśliła, że główną przesłanką do skazania Katarzyny W. były opinie biegłych. Nie bez znaczenia okazały się jednak także jej osobiste zapiski. W pamiętniku miała pisać o negatywnych aspektach macierzyństwa.
Nie chciała dziecka, czemu dała wyraz w zapiskach – usłyszeliśmy.
Co więcej, zdaniem biegłych, jeszcze przed śmiercią Madzi miała szukać w internecie informacji dotyczących kremacji, sposobów na zabójstwo bez pozostawiania po sobie śladów oraz wysokości zasiłku pogrzebowego.