Rodzina Magdaleny Majtyki przerwała milczenie. „Wydarzyły się karygodne rzeczy”
W programie TVN „Uwaga!” Bartosz Bartos skomentował burzę medialną po śmierci Magdaleny Majtyki. Jak zaznaczył szwagier, działy się tam „karygodne” rzeczy, a wobec niektórych rodzina podejmie kroki prawne.
„Karygodne rzeczy”
W najnowszym odcinku programu TVN „Uwaga!” pojawił się reportaż z bliskimi zmarłej Magdy Majtyki. Głos zabrał m.in. szwagier artystki, Bartosz Bartos.
Piotrek ani razu nie wypowiedział się do mediów – skomentował zachowanie swojego brata, męża aktorki. – Widziałem kilka tekstów. Znajomi podsyłali mi różne rzeczy albo z pytaniem, albo oburzeniem, jak tak można i czy coś z tym zrobimy.
Mężczyzna zapowiedział, że w swoim czasie wraz z prawnikami podejmie kroki prawne wobec mediów, które podawały nieprawdziwe informacje ws. śmierci kobiety. Jak przekazał, póki co najważniejsza jest ochrona męża Magdaleny Majtyki oraz jej córki przed atakami mediów:
Na ten moment przyjdzie czas i nasi prawnicy się tym zajmą, bo wydarzyły się tam karygodne rzeczy, które dotyczą Magdy i jej męża Piotrka. W tej chwili chronimy mojego brata i jego córkę.
Reakcja mediów zaskoczyła rodzinę aktorki
Jak dodał Bartos w materiale TVN, cała rodzina zmarłej była zaskoczona odzewem medialnym. Według bliskiego był to jednak wyraz tego, jak lubiana i ceniona była to osoba:
Ten cały szum w mediach, mediach społecznościowych, prasie i telewizji zaskoczył wszystkich. Na początku były to poszukiwania, które niestety trwały krótko. Potem uświadomiliśmy sobie, że ona egzystowała w tak wielu środowiskach, tak była lubiana i tak wiele z siebie dawała, że wszyscy rzucili wszystkie ręce na pokład. Wszyscy szukali Magdy.
Co z córeczką Magdaleny Majtyki?
Kilka dni wcześniej, w rozmowie z portalem Wirtualna Polska, szwagier zmarłej Magdaleny Majtyki poinformował również, że jej odejście wstrząsnęło całą rodziną. Aktorka miała zaledwie 41-lat i jak się okazało – osierociła córkę Kalinę. Jak przekazał bliski kobiety:
Jest to bardzo trudna sytuacja dla mojego brata i jego córki. W tej chwili jesteśmy skupieni na opiece nad nimi i przygotowujemy się do pogrzebu. Nikt z rodziny nie będzie komentować sprawy.
Z informacji medialnych wynika, że rodzina Majtyki pozostaje w stałym kontakcie z policją. Jednakże służby odmówiły przekazania informacji, czy śledczy przesłuchali już m.in. męża aktorki.
Nie żyje Magdalena Majtyka
W piątek 6 marca internet obiegła informacja o śmierci znanej polskiej aktorki. Służby odnalazły bowiem ciało zmarłej w lesie na terenie miejscowości Biskupice Oławskie (woj. dolnośląskie). Magdalena Majtyka zaginęła dwa dni wcześniej, jak przekazał zaniepokojony mąż 41-latki:
Zaginęła moja żona Magda Majtyka. Ostatni raz była widziana w środę wieczorem na południu Wrocławia w okolicach ul. Karkonoskiej. Prawdopodobnie poruszała się samochodem marki Opel Corsa DW6PS93 w granatowym kolorze.
Jej samochód odnaleziono w pobliżu drogi do lasu. Auto było puste, a jego przód widocznie uszkodzony. Służby niezwłocznie rozpoczęły więc przeszukiwanie okolicznego terenu, którego finał był tragiczny.