Porażające, czego dopuścił się Donald Trump. Takiego ataku jeszcze nie było
W nocy USA zaatakowało wyspę Chark w Iranie. Donald Trump namawia kraj do kapitulacji i grozi, że zaatakuje znajdującą się tam infrastrukturę naftową.
USA zaatakowało wyspę Chark (Iran)
W nocy z piątku na sobotę (13-14 marca) USA zaatakowało irańską wyspę Chark. Było to kolejne działanie w ramach rozpętanej przez amerykańskiego przywódcę wojny na Bliskim wschodzie. Prezydent Donald Trump poinformował o tym za pomocą amerykańskiej platformy Truth Social:
Przed chwilą, na moje polecenie, USA przeprowadziło jeden z najpotężniejszych nalotów bombowych w historii Bliskiego Wschodu i całkowicie zniszczyło każdy WOJSKOWY cel w Iranie, na wyspie Chark.
Czy USA zniszczy irańską infrastrukturę naftową?
Pomimo nazywania broni USA „najpotężniejszą i najbardziej wyrafinowaną”, amerykański prezydent przekazał, że zdecydował nie niszczyć infrastruktury naftowe, znajdującej się na wyspie. Przyczyną tego wyboru miał być „wzgląd na przyzwoitość”. Dowódca USA postawił jednak warunki:
Jeśli Iran – lub ktokolwiek inny – zrobi cokolwiek, by zakłócić swobodny i bezpieczny przepływ statków przez cieśninę Ormuz, natychmiast ponownie rozważę tę decyzję.
Donald Trump zapewnił przy tym, że amerykańskie wojsko jest aktualnie „najbardziej zabójczą, potężną i skuteczną siłą na świecie”.
Donald Trump wzywa Iran do kapitulacji
W swoim wpisie na Truth Social polityk namawiał Iran do kapitulacji. Podkreślił, że zaatakowany przez niego kraj nie ma żadnych możliwości obrony czegokolwiek, co USA chce zaatakować. Dodał: „Nie mogą z tym nic zrobić!”. Zapewnił, że Iran „nigdy” nie wejdzie także w posiadanie broni atomowej. Oznacza to, że nie będzie realnym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych, Bliskiego Wschodu czy reszty świata.
Irańskie wojsko i wszyscy inni zaangażowani w ten terrorystyczny reżim postąpiliby mądrze, składając broń i ratując to, co zostało z ich kraju, a nie zostało tego wiele! – powiedział wprost prezydent USA.
Wojna na Bliskim Wschodzie
Operacja zwana przez Donalda Trumpa „Epicką Furią” (ang. Epic Fury), czyli wojna na Bliskim Wschodzie, rozpoczęła się 28 lutego. USA oraz Izrael zaatakowały wtedy Iran, a w efekcie zamordowano irańskiego najwyższego przywódcę Alego Chamenei. W odpowiedzi Iran wystrzelił pociski w kierunku wielu krajów Zatoki Perskiej, celując przede wszystkim w znajdujące się tam amerykańskie bazy.
Prezydent Iranu stwierdził bowiem, że morderstwo jego wodza jest wypowiedzeniem wojny wobec wszystkich muzułmanów. Z kolei według Stanów Zjednoczonych przejście do militarnych działań było koniecznością, gdyż panujący w zaatakowanym przez nich państwie reżim stwarzał zagrożenie. Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie wielu Irańczyków z radości wyszło na ulicę.