Niebywałe, co dzieje się w Zakopanem tuż przed Sylwestrem. Górale załamują ręce

Zakopane, fot. materiały własne Zakopane, fot. materiały własne

Wiele osób w ostatnich dniach grudnia ruszyło do Zakopanego, by to właśnie tam przeżyć sylwestrową noc i powitać Nowy Rok. To przyczyniło się do komunikacyjnego chaosu, korków na drogach, pełnych parkingów, kolejek do atrakcji oraz tłumów na ulicach.

Polacy tłumnie ruszają do Zakopanego

Zakopane cieszy się dużym zainteresowaniem turystów – nie tylko latem, ale również zimą. To właśnie tam turyści szukają zimowych zabaw, rodem z ich dzieciństwa, pełnych śniegu i mrozu. Tam również z chęcią żegnają stary rok i witają hucznie nowy.

Przyjezdni, często z odległych zakątków Polski, korzystają wówczas nie tylko z licznych atrakcji. Cieszą się z lokalnych, aromatycznych i smacznych dań, a czasem i koncertów. Nie da się jednak ukryć, że ilość turystów w okresie noworocznym, w Zakopanem, jest naprawdę ogromna, co następnie przekłada się na chaos i kolejki.

Co się dzieje w Zakopanem przed Sylwestrem?

Zakopane przez wielu nazywane jest zimową stolicą Polski. Nic w tym dziwnego, bowiem w okresie zimowym tętni życiem. Miasto wówczas jest bardzo głośne, zewsząd słychać rozmowy i śmiechy, warkot silników i westchnienia pełne zachwytu na widok majestatycznych gór. Są też również minusy, na które uwagę zwróciła „Gazeta Wyborcza”.

Duża ilość turystów, szczególnie przyjeżdżających własnymi samochodami, wiąże się z korkami, a co za tym idzie, długimi dojazdami do miejsca docelowego. Wypełnionymi parkingami, co skutkuje trwajacymi pewien czas poszukiwaniami tej jedynej wolnej luki, w której można zatrzymać pojazd. Tłumami przemieszczającymi się ulicami, spowalniającymi ruch przez częste przepuszczanie pieszych na pasach. To również zajęte miejsca w restauracjach, długie oczekiwanie na zamówione potrawy. Nie można zapomnieć także o atrakcjach, np. lodowiskach czy stokach narciarskich, gdzie również trzeba czekać długo w kolejce.

Ruch w mieście z dnia na dzień jest coraz większy. Od rana widać więcej ludzi na ulicach i w sklepach, a po południu praktycznie wszędzie robi się tłoczno. W marketach i małych sklepach półki szybko się opróżniają: schodzą podstawowe produkty, ale też alkohol, napoje i przekąski na sylwestrowe wieczory – mówił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” pan Paweł, mieszkaniec Zakopanego.

Władze Zakopanego zabrały głos

W związku z natężonym ruchem w okresie noworocznym oraz zaplanowaną imprezą sylwestrową, władze Zakopanego zabrały głos. Informacja ta pojawiła się w mediach społecznościowych.

Wszystkich poruszających się samochodami zachęcamy do dobrego zaplanowania podróży oraz wzięcia pod uwagę możliwych utrudnień w ruchu drogowym zarówno na drogach dojazdowych do Zakopanego, jak i w samym mieście – czytamy.

 
Elżbieta Włodarska

Elżbieta Włodarska - Redaktor

Dziennikarka portalu New Media 24. Od początku ścieżki zawodowej związana z mediami - pracowała m.in. w portalu Goniec.pl. Z zaangażowaniem śledzi, co dzieje się w kraju i na świecie. Ma na swoim koncie wiele wywiadów. Szczególnie bliska jest jej tematyka społeczna. Prywatnie mama dwóch nastoletnich chłopców.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze