Nie do wiary, jak zachowywali się kibice podczas skoków w Zakopanem. Wstyd na cały świat
Zakończył się weekend ze skokami narciarskimi, a kibice w Zakopanem nie zawiedli. Atmosfera w stolicy Tatr była wyjątkowa, jednak nie obyło się bez skandali. Jedna z redakcji opisuje, z czym zmagali się funkcjonariusze podczas zawodów PŚ.
Kibice w Zakopanem podczas PŚ w skokach
W dniach 9-11 stycznia odbywał się coroczny weekend Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Do stolicy Tatr przyjechali kibice z całego świata, a frekwencja po raz kolejny nie zawiodła.
Według szacunków podczas sobotniego konkursu pod Wielką Krokwią zebrało się prawie 15 tysięcy ludzi. Choć zabawa przebiegała raczej spokojnie, nie zabrakło problemów.
Nie do wiary, co wyprawiali kibice w Zakopanem
Niestety podczas święta skoków w stolicy polskich Tatr nie zabrakło szokujących wydarzeń. Jak podaje „Fakt”, policja miała w Zakopanem sporo pracy.
Jeden z kibiców miał prawie zamarznąć na śniegu. Policjanci znaleźli 52-latka w śniegu w stanie wychłodzenia i pomogli mu odszukać jego rodzinę.
Inna historia relacjonowana przed redakcję dotyczy kibica, który przesadził z alkoholem. Mężczyzna pił w jednym z lokali pod skocznią i nie był w stanie wyjść z niego o własnych siłach. Konieczna była interwencja policji.
Kolejny kibic został zabrany z lokalu pod skocznią, z którego nie był w stanie wyjść o własnych siłach. Z kolei przed godz. 21 w sobotę do policjantów na ul. Nowotarskiej podszedł przemarznięty kibic prosząc o pomoc. Po ustaleniu, gdzie zamieszkuje, policjanci przekazali go pod opiekę bliskich – mówi dla „Faktu” asp. szt. Roman Wieczorek, rzecznik policji w Zakopanem.
Rzecznik przytoczył także historię zatroskanej rodziny, która szukała swojego wujka. Mężczyzna odłączył się od nich pod skocznią i utracono z nim kontakt. Jak się okazało, poszukiwany wujek noc spędził… w zakopiańskiej komendzie policji.
Skoki w Zakopanem. Kibice pożegnali Kamila Stocha
Weekendowe zawody Pucharu Świata w Zakopanem miały wyjątkowy, a zarazem bardzo emocjonalny charakter. Były bowiem nie tylko sportowym świętem, lecz także symbolicznym momentem pożegnania jednego z najwybitniejszych polskich skoczków. Przed rodzimą publicznością z karierą żegnał się Kamil Stoch, który w niedzielę oddał swój ostatni konkursowy skok w kraju.
Po zakończeniu rywalizacji indywidualnej kibice zgromadzeni na trybunach nie kryli wzruszenia. Najpierw nagrodzili mistrza długimi brawami, a następnie zgotowali mu owację na stojąco, dziękując za lata niezapomnianych emocji. W tym poruszającym momencie sam skoczek z trudem panował nad emocjami. Nic dziwnego, w trakcie swojej bogatej kariery zawodnik z Zębu aż pięciokrotnie triumfował na Wielkiej Krokwi, dzięki czemu na stałe zapisał się w historii zakopiańskich konkursów i zyskał miano prawdziwego króla tego miejsca.
Mistrzu! Dziękujemy! pic.twitter.com/G3SSmiPF0n
— TVP SPORT (@sport_tvppl) January 11, 2026