Mrozy i śnieżyce jeszcze wtargną do Polski. Meteorolodzy wskazali konkretną datę
Nadchodzący weekend zapowiada się deszczowo. Na początku kolejnego tygodnia nadejdzie chwilowe rozpogodzenie, a potem temperatury drastycznie spadną. Pojawią się ujemne wartości i intensywne opady śniegu, szczególnie na przełomie marca i kwietnia.
Prognoza na weekend – 20-22 marca
W najbliższy weekend czeka nas stopniowe ochłodzenie, jednakże największy przełom pogodowy nastąpi dopiero w przyszłym tygodniu. Cały weekend będzie charakteryzował się temperaturą poniżej 10°C. W większości polskich miast piątek (20.03) minie pod znakiem przelotnych deszczy. Z powrotem będzie słonecznie w sobotni poranek (21.03), ale po południu można spodziewać się opadów, szczególnie na południu oraz południowym-wschodzie. Z kolei w niedzielę (22.03) popada na południowym-wschodzie kraju, a przejaśnienia i rozpogodzenia zaobserwujemy tylko na północy.
Śnieżyce i mrozy
Początek przyszłego tygodnie przyniesie ocieplenie, a na termometrach w wielu miejscach pokaże się nawet 15°C. W południowej i południowo-wschodniej części kraju może być jeszcze cieplej. Mimo to niebo będzie raczej zachmurzone co oznacza, że nasłonecznienie będzie umiarkowane.
W drugiej połowie tygodnia (25.03) do Polski napłynie arktyczne powietrze. Oznacza to, że w obszarach górskich i wyżynnych można spodziewać się opadów śniegu. Miejscami mogą one być bardzo intensywne, sięgające 20-30 cm świeżego śniegu.
Na przełomie marca i kwietnia temperatury spadną poniżej 5°C w najcieplejszym momencie dnia. Z kolei rano i wieczorem będą występowały mrozy i przymrozki, a temperatura będzie spadała do -10°C.
Prawie o 3°C zimniej – Wielkanoc
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) opublikował długoterminową prognozę na najbliższe tygodnie. Jak przekazali, w okolicy Wielkanocy szykują się anomalie pogodowe. Temperatura w tym okresie może spadać nawet poniżej zera, a średnie wartości na termometrach będą niższe niż w poprzednich latach.
Największe odchylenia od normy zaobserwujemy na zachodzie Polski. W województwie lubuskim temperatura będzie aż 2,7°C poniżej normy, co stanowi rekordową anomalię. Z kolei w wielu innych regionach różnice w stosunku do wielotaniej średniej wyniosą więcej, niż 1°C.