Do tego kraju nie podróżuj pod żadnym pozorem. MSZ pilnie ostrzega Polaków

Radosław Sikorski. Fot. MSZ/Marcin Maniewski. Radosław Sikorski. Fot. MSZ/Marcin Maniewski.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje do Polaków oraz biur podróży: „Oman jest zbyt blisko wojny”. Resort podkreśla, że wydane wcześniej ostrzeżenia wciąż funkcjonują, a przebywanie w pobliżu Bliskiego Wschodu nie jest bezpieczne z powodu toczącej się wojny.

Czy można pojechać do Omanu w 2026?

W środę 25 marca szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MSZ) skomentował oferty turystyczne wyjazdów do Omanu. Radosław Sikorski poinformował, że resort wciąż nawołuje do unikania podróży do tego kraju, gdyż leży on „zbyt blisko wojny”:

Nadal przestrzegamy: to jest zbyt blisko wojny. Były uderzenia, jeśli się nie mylę, na port w Omanie.

Minister odwoływał się do wojny na Bliskim Wschodzie, która od miesiąca toczy się w krajach Zatoki Perskiej. Polityk zaznaczył, że polski rząd udziela wsparcia osobom przebywającym w zagrożonym regionie, ale liczy także na ich odpowiedzialne decyzje. Przywódca MON zaznaczył, że o wiele bezpieczniej jest wybrać wakacje w Egipcie lub Turcji.

Zobacz więcej: Klamka zapadła. Orlen zdecydował ws. cen paliw, kierowcy muszą wiedzieć

MSZ: Popularność tych kierunków budzi niepokój

W rozmowie z prasą rzecznik MSZ dodał, że obecnie rekomendacje resortu ws. podróży na Bliski Wschód pozostają tak samo rygorystyczne jak dotychczas. Macie Wiewiór dodał, że rosnąca popularność tych kierunków budzi niepokój rządu. Zapewnił przy tym, że ostrzeżenia o zagrożonych regionach będą częściej publikowane w mediach społecznościowych ministerstwa.

Chodzi o już wydane ostrzeżenia, które pozostają aktualne – wyjaśnił Wiewiór.

Wśród krajów, które mogą nie być bezpieczne, znajdują się: Arabia Saudyjska, Bahrajn, Irak, Iran, Izrael, Jordania, Katar, Kuwejt, Liban, Oman, Syria oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Zobacz więcej: Miliony Polaków muszą wymienić dowód osobisty w 2026 roku. Inaczej 5 tys. zł kary

Wojna na Bliskim Wschodzie

Operacja zwana przez Donalda Trumpa „Epicką Furią” (ang. Epic Fury), czyli wojna na Bliskim Wschodzie, rozpoczęła się 28 lutego. USA oraz Izrael zaatakowały wtedy Iran, a w efekcie zamordowano irańskiego najwyższego przywódcę Alego Chamenei. W odpowiedzi Iran wystrzelił pociski w kierunku wielu krajów Zatoki Perskiej, celując przede wszystkim w znajdujące się tam amerykańskie bazy.

Prezydent Iranu stwierdził bowiem, że morderstwo jego wodza jest wypowiedzeniem wojny wobec wszystkich muzułmanów. Z kolei według Stanów Zjednoczonych przejście do militarnych działań było koniecznością, gdyż panujący w zaatakowanym przez nich państwie reżim stwarzał zagrożenie. Po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie wielu Irańczyków z radości wyszło na ulicę.

 
Nadia Reguła

Nadia Reguła - Redaktor

Dziennikarka specjalizująca się w tematyce biznesowej, społecznej oraz kulturalnej. Przygotowywała artykuły i materiały audiowizualne dla mediów takich jak: Goniec.pl, Kraków i Świat, Studenckie Radio Żak Politechniki Łódzkiej.

Jest absolwentką Programu Matury Międzynarodowej IBDP oraz publikuje swoją twórczość muzyczną pod pseudonimem NadiaRe.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze