33-letni rolnik poszedł do pracy, nie żyje. Tragedia na gospodarstwie
Tragiczny wypadek w gospodarstwie rolnym w województwie opolskim. 33-latka przygniotła maszyna rolnicza, a na miejsce wezwano służby, w tym śmigłowiec LPR. Niestety życia mężczyzny nie udało się uratować.
Tragiczny wypadek podczas prac gospodarczych
We wtorek 24 lutego tuż po godzinie 7 policjanci zostali poinformowani o wypadku, który miał miejsce na jednym z gospodarstw rolnych, znajdujących się w miejscowości Piotrowa w województwie opolskim. Ze zgłoszenia wynikało, że pracującego tam mężczyznę przygniotła maszyna rolnicza, przyczepiona do ciągnika.
Dramat podczas pracy na gospodarstwie. Nie żyje mężczyzna
Jak przekazał w rozmowie z „Faktem” aspirant Przemysław Kędzior, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu, na miejsce zdarzenia przybyły liczne służby. Wysłano do wypadku pogotowie ratunkowe, policję oraz straż pożarną. Podjęto również decyzję o wezwaniu śmigłowca LPR.
W związku z wypadkiem do Piotrowej wysłani zostali nie tylko policjanci, ale i straż pożarna z pobliskiego Niemodlina oraz samego Opola. Dodatkowo wezwano pogotowie ratunkowe. Ze względu na ciężki stan poszkodowanego, do gospodarstwa wezwano również śmigłowiec LPR – przekazał.
Jak podaje radio.opole.pl, mężczyzna znajdował się pod maszyną, która go przygniotła. Do wydobycia go służby potrzebowały specjalistycznego sprzętu.
Niestety, gdy na miejsce wypadku dotarła policja, ten już nie żył, a przybyły do gospodarstwa lekarz stwierdził zgon. Ofiarą był 33-letni mężczyzna.
Trwają ustalenia służb
Na tę chwilę nie są znane przyczyny wypadku, w którym śmierć poniósł 33-latek. Na miejscu pracuje policja wraz z opolską prokuraturą, a także Państwowa Inspekcja Pracy, których zadaniem jest ustalenie, co wydarzyło się feralnego dnia.